pexels-photo-261664

Czy karalne jest – litera A

Oto pierwszy artykuł z nowej serii „P” jak prawo”. Dzięki lekturze wszystkich tekstów zostaniesz chodzącą encyklopedią przestępczości! Zaimponuj znajomym sypiąc karnymi ciekawostkami jak z kapelusza! Na pierwszy ogień idzie oczywiście litera A. W poniższym tekście znajdziesz odpowiedzi na nurtujące Cię pytania, jak chociażby co grozi na niepłacenie alimentów, czy możesz bezkarnie przeszkadzać modlącym się wyznawcom Hare Kriszna, czy posiadając antyradar jesteś cwaniakiem czy może bezsensownie się narażasz. Dodatkowo możesz dowiedzieć się, co Cię czeka w przypadku niezapłacenia na zakupy na Allegro oraz czy możesz bezkarnie podkradać jabłka sąsiada. Zapraszamy!

1. Alimentów niepłacenie

Według danych Krajowego Rejestru Długów (stan na styczeń 2016 r.), ponad ćwierć miliona Polaków to dłużnicy alimentacyjny, zaś średni dług z tytułu niespłaconych alimentów to ponad 31 tys. zł. Osoba uchylająca się od dostarczania środków finansowych przeznaczonych na utrzymanie uprawnionego do alimentów naraża się na różnorodne konsekwencje. Pierwszą i najbardziej oczywistą jest egzekucja należności wszczęta na wniosek uprawnionego, czyli np. matki. Co więcej, w przypadku powstania zaległości za okres dłuższy niż 6 miesięcy, informacje o zobowiązaniach dłużnika alimentacyjnego mogą zostać przekazane do biura informacji gospodarczej, a wpisanie do rejestru dłużników może być szczególnie dotkliwe dla osób prowadzących działalność gospodarczą czy starających się o uzyskanie kredytu. Dodatkowo, możliwe jest wszczęcie procedury, w toku której starosta może wydać decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy dłużnika, która zostaje uchylona dopiero w przypadku rozpoczęcia spłacania alimentów. Spośród wszystkich możliwych konsekwencji najbardziej dotkliwa jest jednak odpowiedzialność karna. Niealimentacja jest bowiem przestępstwem, za które grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Oczywiście nie każda, choćby pojedyncza zaległość, może być uznana za przejaw czynu zabronionego. Aby można było mówić o przestępstwie konieczne jest stwierdzenie uporczywego uchylania się od łożenia na utrzymanie osoby uprawnionej oraz narażenie jej na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych. Według wypracowanego orzecznictwa sądów, o „uporczywości” można mówić w przypadku wstrzymania się z zapłatą co najmniej przez 3 miesiące. Oczywiście nie jest to zasadą, dzięki której dłużnik mógłby uniknąć odpowiedzialności chociażby poprzez wpłacanie co drugi miesiąc symbolicznych kwot. „Uporczywość” jest za każdym razem badana przez sąd, a zatem nawet płacenie alimentów w symbolicznej kwocie również może być uznane za niealimentację.

Ważne jest przy tym, że do stwierdzenia przestępstwa konieczne jest „uchylanie się” – to pojęcie zawiera w sobie element negatywnego nastawienia psychicznego, czyli po prostu złej woli. Czyli jeżeli osoba zobowiązana nie płaci alimentów, ponieważ sama nie posiada środków wystarczających na pokrycie podstawowych potrzeb, nie popełnia przestępstwa. Trzeba przy tym pamiętać, że zobowiązany powinien dzielić się nawet skromnym dochodem – dopiero niemożność zakupu np. żywności czy odzieży, a nie rezygnacja z wakacyjnego wyjazdu czy obniżenie własnego standardu życia, usprawiedliwia nie płacenie alimentów. Ostatnim elementem składającym się na niealimentację jest narażenie uprawnionego na niemożność zaspokojenia jego podstawowych potrzeb życiowych. Jest to równoznaczne ze spowodowaniem niebezpieczeństwa niemożności zaspokojenia tych potrzeb. Takie niebezpieczeństwo nie zachodzi, jeżeli np. syn otrzymał spadek po babci, albo jeżeli inna osoba, w równym stopniu zobowiązana do alimentacji, jest na tyle majętna, że zaspokaja wszelkie potrzeby uprawnionego.

Na koniec warto jeszcze dodać, że przestępstwa niealimentacji może dopuścić się każdy – nie tylko osoba, wobec której sąd wydał wyrok, w którym zasądził określone alimenty. Wystarczające jest, aby obowiązek opieki nad uprawnionym ciążył na sprawcy z mocy ustawy – taki obowiązek istnieje chociażby miedzy małżonkami czy między rodzicami i dziećmi.

2. Aktów religijnych naruszanie

Jednym z przestępstw określanych jako przestępstwo przeciwko wolności sumienia i wyznania jest złośliwe przeszkadzanie w wykonywaniu aktów religijnych kościoła lub innego związku wyznaniowego, ale tylko takiego o uregulowanej sytuacji prawnej – oznacza to, że bezkarnie można przeszkadzać co najwyżej wyznawcom Kościoła Latającego Potwora Spaghetti.

W jaki sposób można popełnić ten czyn zabroniony? Możliwości limituje jedynie wyobraźnia sprawcy. Przeszkadzaniem w wykonywaniu aktów religijnych może być hałasowanie w trakcie modlitw, wtargnięcie na teren kościoła, a także każde inne działanie nakierowane na zakłócenie wykonywania kultu religijnego. Jeśli zatem nie masz złych intencji, a po prostu bardzo brzydko śpiewasz, możesz spać spokojnie – nawet najgorsze zawodzenie nie zapewni Ci przytulnej celi. Za przeszkadzanie w wykonywaniu aktu religijnego (przy czym nie muszą być to praktyki zbiorowe, odpowiedzialność jest tożsama w przypadku niepokojenia pojedynczej osoby) grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2. Taka sama sankcja przewidziana jest w przypadku zakłócania pogrzebu, uroczystości lub obrzędów żałobnych.

3. Antyradaru posiadanie

Lubisz szybką jazdę samochodem, ale nie chcesz płacić mandatu? Niestety, w życiu nie można mieć wszystkiego. Lepiej nie słuchaj kolegi proponującego, że odsprzeda Ci swój prawie nowy antyradar w konkurencyjnej cenie. Wyposażanie pojazdu w urządzenie informujące o działaniu sprzętu kontrolno – pomiarowego używanego przez organy kontroli ruchu drogowego lub działanie to zakłócające, a nawet samo przewożenie w pojeździe takiego urządzenia w stanie wskazującym na gotowość jego użycia, jest zabronione. Oznacza to, że antyradar można mieć w samochodzie w zasadzie tylko wtedy gdy jest np. jeszcze zapakowany. Inne okoliczności, jak chociażby położenie go na siedzeniu pasażera czy trzymanie w ręku nawet wyłączonego sprzętu, mogą wskazywać na gotowość jego użycia. Osoba naruszająca ten zakaz popełnia wykroczenie, za które grozi kara grzywny do 3000 zł.

4. Allegro – brak wysyłki kupionego przedmiotu

Nierzetelni kontrahenci to zmora każdego kupującego, który chce znaleźć prawdziwą okazję na portalach akcyjnych. Niejednokrotnie zdarza się, że zapłata została dokonana, ale próżno wyglądać listonosza z wymarzoną przesyłką. Czy taka osoba odpowie karnie za swoje czyny? Niekoniecznie. Takie zachowanie można kwalifikować jako oszustwo wyłącznie gdy spełnionych jest kilka przesłanek (czyli inaczej warunków) łącznie. Otóż sprawca musi działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadzić inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem m.in. za pomocą wprowadzenia jej w błąd. Aby przypisać nieuczciwemu allegrowiczowi popełnienie czynu karalnego należałoby zatem wykazać, że już w chwili dokonywania transakcji chciał otrzymać zapłatę, jednocześnie nie mając zamiaru wysłania wystawionego na aukcji towaru. Inaczej przedstawia się sytuacja, gdy ktoś wystawia przedmiot w dobrej wierze, a następnie nie dokonuje płatności z uwagi chociażby z uwagi na zdarzenia losowe, takie jak utrata rzeczy czy nagła choroba. Co istotne, jeśli sprzedający stwierdził, że nie wywiąże się ze swojego zobowiązania (pomimo obiektywnych możliwości) już po zawarciu umowy, również nie poniesie odpowiedzialności karnej. Istotne jest bowiem, aby sprawca właśnie w celu osiągnięcia korzyści nakłonił kupującego do przesłania pieniędzy jednocześnie sprawiając pozory, że zamierza wysłać zakupione przedmioty.

Powyższe nie oznacza jednak, że kupujący nie ma szansy na odzyskanie pieniędzy. Czym innym jest bowiem odpowiedzialność karna, do ponoszenia której konieczne jest spełnienie ścisłych przesłanek, a czym innym odpowiedzialność cywilna, przy której nie ma znaczenia przyczyna braku realizacji zamówienia. Jeśli polubowne załatwienie problemu (i odzyskanie pieniędzy) okazało się niemożliwe, warto rozważyć wytoczenie powództwa. W przypadku podzielenia stanowiska poszkodowanego, sąd wyda wyrok, w którym orzeknie o obowiązku zapłaty żądanej kwoty, a do tego zasądzi na rzecz powoda zwrot kosztów procesu. Po uprawomocnieniu się tego wyroku możliwe jest wszczęcie egzekucji komorniczej, w toku której komornik odzyska należne pieniądze.

WAŻNE!

Pamiętaj, że jeśli nie potrafisz samodzielnie poprowadzić swojej sprawy najlepiej zwrócić się do profesjonalnego prawnika (adwokata lub radcy prawnego) albo zgłosić się do najbliższego punktu bezpłatnej pomocy prawnej, gdzie osoby posiadające odpowiednie wykształcenie pomogą Ci rozwiązać Twój problem. Więcej informacji o programie darmowej pomocy prawnej znajdziesz pod tym adresem.

5. Antonówek grabież

Jeśli przechodząc obok posiadłości sąsiada łakomie spoglądasz na antonówki zwisające z gałęzi jego drzewa miej się na baczności – już tylko krok dzieli Cię od popełnienia wykroczenia! Zabranie z cudzego ogrodu nieznacznej ilości owoców, warzyw czy kwiatów bez zgody właściciela stanowi wykroczenie, za które grozi kara nagany albo grzywny do 250 zł. Dodatkowo możliwe jest orzeczenie nawiązki do wysokości 50 zł. Co ważne, Twój czyn nie jest bezkarny nawet jeśli jabłka już wcześniej pospadały z drzew i czujesz, że pozostawienie ich tam to czyste marnotrawstwo. Nie uzyskawszy uprzednio zezwolenia od osoby uprawnionej nie możesz zabrać jabłek, nawet jeśli nie zerwiesz ich samodzielnie. Jednocześnie pamiętaj, że wykroczeniem kradzieży ogrodowej jest jedynie zabranie „nieznacznej ilości” owoców czy warzyw, czyli dosłownie o kilka sztuk.

Co jeśli postanowisz zabrać całą skrzynię jabłek? W zależności od ich wartości popełnisz albo wykroczenie kradzieży zwykłej (przy czym sankcja jest surowsza niż w przypadku kradzieży ogrodowej – ustawodawca przewidział karę aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny, która wynosi od 20 do 5000zł) albo przestępstwo. Kwota graniczna to 14 minimalnego wynagrodzenia. Oznacza to, że co roku kwota, która decyduje o tym, czy dany czyn jest przestępstwem czy wykroczeniem jest różna. Należy przy tym zaznaczyć, że z doniesień medialnych wynika, że możliwe są zmiany w tym zakresie i przywrócenie sztywnych ram. Przed nowelizacją w 2013 r. kwota różnicująca przestępstwo i wykroczenie była stała i wynosiła 250 zł. Obecnie taka kwota jest każdorazowa uzależniona od minimalnego wynagrodzenia, a zatem w 2017 r. wykroczeniem jest kradzież rzeczy ruchomej, której wartość nie przekracza 500 zł.

UWAGA!

Przepisy regulujące powyższe kwestie znajdziesz w następujących aktach prawnych: ustawa z dnia 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (art. 3-5, 8a), ustawa z dnia 9 kwietnia 2010 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych (art. 16 ust. 5), Kodeks karny (art. 209, 195, 286), ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (art. 66 ust. 4 pkt 4), Kodeks wykroczeń (art. 97, 119, 123) Aktualne wersje aktów prawnych znajdziesz zawsze na stronie Internetowego Systemu Aktów Prawnych.

Powiedz co myślisz! O prawie zgromadzeń i manifestacjach w pigułce – cz. 2

Z czytelnej infografiki dowiesz się w jaki sposób bezpiecznie i zgodnie z prawem wyrażać swoje zdanie w kwestiach publicznych podczas wieców i manifestacji. Jakie przedmioty raczej powinieneś zostawić w domu przed wyjściem na zgromadzenie? Gdzie są granice Twojej wolności słowa? Czego może życzyć sobie od Ciebie policjant podczas wiecu?

Przejmij inicjatywę!

pexels-photo-357514

Czy karalne jest? – litera C

Oto kolejny artykuł z serii „P jak prawo”. Dzięki lekturze wszystkich tekstów zostaniesz chodzącą encyklopedią przestępczości! Zaimponuj znajomym sypiąc karnymi ciekawostkami jak z kapelusza! Tym razem postaramy się rozwikłać wątpliwości związane z czynami rozpoczynającymi się na literę „C”. Zaprezentujemy Ci garść ciekawostek związanych z przestrzenią publiczną – co grozi za czynny udział w zbiegowisku czy czynu nierządnego proponowanie. Zdementujemy informacje dotyczące karalności usunięcia ciąży. Dodatkowo kącik dla fanów motoryzacji – cofanie licznika i cudzego pojazdu używanie. Zapraszamy!

1. Czynu nierządnego proponowanie

Droga wylotowa z każdego większego miasta to pewność spotkania kobiet w wyzywających ubraniach, które sygnalizują kierowcom możliwość skorzystania z usług seksualnych. Takie zachowanie, podobnie jak sama prostytucja, nie są w Polsce zabronione. Inaczej przedstawia się sytuacja, w której osoba trudniąca się nierządem nie uznaje odpowiedzi odmownej i pomimo braku zainteresowania ze strony potencjalnego klienta nakłania go do skorzystania z płatnych uciech cielesnych. Osoba, która w sposób natarczywy, narzucając się lub w inny sposób naruszając porządek publiczny proponuje innej osobie dokonanie z nią czynu nierządnego, mając przy tym na celu uzyskanie korzyści materialnej popełnia wykroczenie, które jest zagrożone karą aresztu (od 5 do 30 dni), ograniczenia wolności (1 miesiąc) albo grzywny (od 20 zł do 5.000 zł).

Aby nakłanianie do obcowania płciowego czy innej czynności seksualnej było karalne, musi być nachalne albo namolne. Naruszanie porządku publicznego może polegać chociażby na obnażaniu się czy wykonywaniu wulgarnych gestów. Istotne jest, że działanie musi być nakierunkowane na cel osiągnięcia korzyści materialnej – nie ma przy tym znaczenia, czy taką korzyścią mają być pieniądze, czy np. alkohol.

2. Czynny udział w zbiegowisku

Jako „zbiegowisko” określa się grupę osób, która spontanicznie znalazła się w określonym miejscu w niezorganizowany uprzednio sposób. Z uwagi właśnie na ten element spontaniczności, zgromadzenia ludzi biorących udział w zaplanowanej i zgłoszonej wcześniej manifestacji nie określa się terminem „zbiegowiska”. Ani cel, ani przyczyna zbiegowiska nie mają znaczenia. Samo nieopuszczenie zbiegowiska, wbrew żądaniu organu uprawnionego do wezwania uczestników do rozejścia się (taki organ to np. Policja, Straż Miejsca czy Żandarmeria Wojskowa) stanowi wykroczenie. Inaczej sytuacja przedstawia się w przypadku, w którym uczestnik bierze czynny udział w zbiegowisku, mając przy tym świadomość, że zgromadzeni wspólnymi siłami dopuszczają się gwałtownego zamachu na osobę i mienie. Takie zachowanie stanowi przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 3. Czynny udział oznacza, że osoba nie jest jedynie biernym obserwatorem, nie mającym żadnego wkładu w rozwój sytuacji, a psychicznie lub fizycznie włącza się w przebieg zdarzenia. Takie włączanie się może polegać zarówno na fizycznym udziale własnym sprawcy, jak np. rzucanie kamieniami, ale i na innych formach udziału, np. werbalnym „zagrzewaniu” do działania. Aby doszło do popełnienia tego czynu zabronionego niezbędne jest też ustalenie, że miał miejsce gwałtowny (czyli szybki, wymykający się spod kontroli) zamach na osobę i mienie. Może on polegać na atakowaniu osoby lub grupy osób (na przykład atak na ochroniarzy obecnych podczas rozgrywek sportowych), jak również mienia (chociażby ław stadionowych). Odpowiedzialność za popełnienie tego przestępstwa jest zaostrzona ) w przypadku, gdy następstwem gwałtownemu zamachu jest śmierć człowieka lub ciężko uszczerbek na zdrowiu – wynosi wtedy od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Nie ma przy tym znaczenia, czy taki skutek został wywołany bezpośrednio przez działanie określonego uczestnika, czy stanowił wynik wspólnego działania bliżej nieokreślonych osób biorących udział w zbiegowisku. Oznacza to, że jeśli jedna osoba rzuca kamieniami w kierunku funkcjonariuszy Policji, inna go bije, zaś trzecia zadaje cios, który ostatecznie powoduje śmierć pokrzywdzonego, wówczas nawet osoba rzucająca kamieniami (niezależnie od tego, czy kamienie trafiły w ofiarę) również odpowie na podstawie surowszego przepisu, jeśli tylko była świadoma gwałtowanego zamachu na osobę.

3. Ciąży usunięcie

W obecnie obowiązującym stanie prawnym przerwanie ciąży jest możliwe wyłącznie w trzech przypadkach: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego. Aktualnie nie ma innych okoliczności, które umożliwiałyby zgodne z przepisami przerwanie ciąży. **Pomimo tego kobieta, która z przyczyn np. osobistych decyduje się na wykonanie takiego zabiegu, nie podlega karze. ** Inaczej przedstawia się sytuacja osoby, która za zgodą kobiety przerywa jej ciąże. Takie zachowanie stanowi bowiem przestępstwo podlegające karze pozbawienia wolności do lat 3. Taka sama odpowiedzialność grozi każdemu, kto udziela ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy (przykładowo pożycza pieniądze na wykonanie zabiegu, umawia ją na zabieg czy też sprzedaje środki mające wywołać poronienie) albo ją do tego nakłania. Surowsza sankcja (pozbawienie wolności od 6 miesięcy do lat 8) przewidziana jest w przypadku zastosowania przemocy wobec ciężarnej albo przerwanie ciąży bez jej zgody, czy też doprowadzenie jej do aborcji przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem (jak chociażby wprowadzenie ciężarnej w błąd co do rodzaju zabiegu lekarskiego, jaki będzie wykonany). Niezależnie od tego, czy przerwanie ciąży nastąpiło za zgodą czy bez zgody ciężarnej, odpowiedzialność sprawcy jest jeszcze wyższa, jeżeli następstwem czynu jest śmierć kobiety – w takiej sytuacji kara pozbawienia wolności może wynosić maksymalnie do 12 lat. Należy przy tym zaznaczyć, że odpowiedzialność za niezgodne z przepisami ustawy przerwanie ciąży będzie ponosiła również osoba, która ma uprawnienia do wykonywania tego rodzaju zabiegów (czyli lekarz), nawet jeśli uważa, że wystąpiła jedna z przesłanek warunkujących możliwość przerwania ciąży, ale nie zostały spełnione wszystkie ustawowe wymagania dotyczące przeprowadzenia zabiegu (jak np. przedłożenie odpowiedniego zaświadczenia czy wyrażenie pisemnej zgody kobiety).

4. Cofnięcie licznika

Jednym z głównych zmartwień osób kupujących używany samochód jest nieuczciwość sprzedającego. Osoby sprzedające swój pojazd niejednokrotnie zapewniają potencjalnych nabywców o ich nieskazitelnym stanie, równie często zaniżają przebieg pojazdu. Czy cofnięcie licznika jest karalne? I tak i nie. Zachowanie polegające na cofnięciu licznika w swoim samochodzie samo w sobie nie stanowi przestępstwa. Czynem karalnym nie jest też cofnięcie licznika, a następnie poinformowanie potencjalnego nabywcy o dokonanej korekcie tak, aby miał świadomość właściwości nabywanego samochodu. Co innego, gdy sprzedający cofa licznik, a następnie zapewnia kupującego, że przebieg samochodu jest niższy od tego faktycznego – odpowiedzialność takiej osoby należy wówczas rozważyć pod kątem popełnienia oszustwa.

Aby uznać, że określone zachowanie było przestępstwem, konieczne jest spełnienie wszystkich określonych w ustawie przesłanek (czyli inaczej warunków). Otóż sprawca musi działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadzić inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem m.in. za pomocą wprowadzenia jej w błąd. Żeby przypisać nieuczciwemu sprzedawcy popełnienie czynu karalnego należał zatem wykazać, że w chwili dokonywania transakcji świadomie wprowadza kupującego w błąd co do przebiegu pojazdu ponieważ sądzi, że w innym przypadku nie uzyskałby pożądanej ceny albo kupujący w ogóle nie dokonałby zakupu. Istotne jest bowiem, aby sprawca właśnie w celu osiągnięcia korzyści podawał nieprawdziwe informacje dotyczące samochodu.Wskutek tego pokrzywdzony nieświadomie przepłaca za auto, kierując się fałszywymi cechami pojazdu albo decyduje się na zakup, którego nie dokonałby, mają wiedzę o jego przebiegu.

5. Cudzego samochodu używanie

Skorzystanie z cudzego pojazdu może stanowić zarówno przestępstwo, jak i wykroczenie. Od czego zależy kwalifikacja danego zachowania? W maksymalnym uproszczeniu: od tego, czy sprawca dysponował samochodem czy też – mówiąc potocznie – ukradł auto, ale nie w celu zatrzymania, a jedynie krótkotrwałego użycia. Jeśli zatem ktoś zabiera w celu krótkotrwałego użycia cudzy pojazd mechaniczny, popełnia przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Takie zachowanie może polegać np. na wyciągnięciu obcej osoby z torebki kluczyków do samochodu, a następnie przejazd autem na dyskotekę. Kara jest surowsza (od 6 miesięcy do 8 lat) jeśli sprawca pokonuje zabezpieczenie pojazdu przed jego użyciem przez osobę nieupoważnioną (np. nie dysponując kluczykami wyłamuje zamki), jeśli pojazd stanowi mienie znacznej wartości (czyli jest wart ponad 200.000 zł) albo jeśli pojazd zostanie porzucony w stanie uszkodzonym albo w okolicznościach takich, że zachodzi niebezpieczeństwo utraty lub uszkodzenia pojazdu, jego części lub zawartości. Na jeszcze większą sankcję (od roku do lat 10) naraża się osoba, która dokonała zaboru pojazdu chociażby używając przemocy lub grożąc natychmiastowym jej użyciem.

Kiedy zatem można mówić o wykroczeniu? Wykroczeniem jest samowolne użycie cudzej rzeczy ruchomej, za które grozi jedynie kara grzywny (od 20 do 5.000 zł) albo nagany. Dodatkowo, organy ścigania nie będą wszczynały postępowania, jeżeli pokrzywdzony nie zgłosi wniosku o zajęcie się sprawą. Odpowiedzialność za wykroczenie (nie za przestępstwo) będzie miała miejsce jeśli nie doszło do zaboru pojazdu z uwagi na fakt, że sprawca był uprawniony do używania pojazdu. Sąd Najwyższy w jednym ze swoich orzeczeń wskazał, że wykroczeniem jest zachowanie właściciela warsztatu, w którym zostawiono pojazd, a który to właściciel udał się na przejażdżkę samochodem nie stanowiącym jego własności. Odpowiedzialność była w tym przypadku łagodniejsza, ponieważ właściciel pojazdu sam niejako pozbawił się władania nad nim i przekazał samochód sprawcy. Właściciel warsztatu dysponował zatem autem, a jedynie nie był uprawniony do używania go w celach osobistych.

UWAGA!

Przepisy regulujące powyższe kwestie znajdziesz w następujących aktach prawnych: Kodeks wykroczeń (art. 142, 50, 126), Kodeks karny (art. 152, 153, 154, 254, 286, 289), ustawa z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (art. 4a). W tekście powołano się na orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 25 września 1975 r., sygn. akt VI KZP 2475Aktualne wersje aktów prawnych znajdziesz zawsze na stronie Internetowego Systemu Aktów Prawnych.

Czy karalne jest? – litera M

Oto kolejny artykuł z serii „P jak prawo”. Dzięki lekturze wszystkich tekstów zostaniesz chodzącą encyklopedią przestępczości! Zaimponuj znajomym sypiąc karnymi ciekawostkami jak z kapelusza! Tym razem odkryjemy przed Tobą tajemnice czynów powiązanych z literą „M”. Częstowanie marihuaną, posiadanie mefedronu – takie wybryki raczej nie przyjdą Ci więcej do głowy! Być może zniechęcimy Cię też do czytania maili Twojej dziewczyny, podszczypywania sekretarek w miejscu pracy czy włóczeniu się po mieście z maczetą za pasem. Zapraszamy!

1. Marihuaną częstowanie

Wbrew powszechnemu mniemaniu, udzielanie innej osobie środka odurzającego jest karalne nie tylko wtedy, gdy ma charakter odpłatny. Oznacza to, że jeśli – choćby bezinteresownie – poczęstujesz kolegę skrętem, poniesiesz odpowiedzialność karną. Sankcją za takie zachowanie jest kara pozbawienia wolności do lat 3. Co istotne, taką odpowiedzialność poniesiesz nie tylko za udzielenie narkotyku, ale również za nakłanianie do jego użycia, a nawet za umożliwianie lub ułatwianie jego użycia (m.in. poinstruowanie innej osoby, w jaki sposób należy przyjąć narkotyk, udostępnienie jej pomieszczenia czy pożyczenie pieniędzy na zakup). Jeśli wymienionych powyżej zachowań dopuszczasz się w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, wymiar kary może wynieść od roku do lat 10. O ile pojęcie korzyści majątkowej nie budzi szczególnych wątpliwości, o tyle „korzyść osobista” może brzmieć już bardziej zagadkowo. Przykład z życia wzięty – w jednej z rozpoznawanych spraw Sąd Apelacyjny w Krakowie uznał, że poczęstunek złożony z wódki i kiełbasy, także wspólnie spożyty w ramach spotkania towarzyskiego, to jest sfinansowanie części konsumpcyjnej tego spotkania, jest korzyścią osobistą.Oczywiście jest to tylko jeden z wielu przykładów. Jeśli chcąc zaimponować dziewczynie oferujesz jej wspólne palenie licząc na to, że umówi się z Tobą na randkę – również działasz w celu osiągnięcia korzyści osobistej. Jak łatwo zauważyć, pojęcie to jest obszerne i w jego zakres mogą wchodzić bardzo różnorodne motywacje czy przesłanki.

Możliwa jest przy tym sytuacja, w której odpowiedzialność karna może być łagodniejsza: w wypadku mniejszej wagi sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Czym jest owy „wypadek mniejszej wagi”? Bazując na orzecznictwie można przykładowo wskazać, że za przypadek mniejszej wagi zostało uznane udzielenie dwóm osobom po jednym gramie środka odurzającego w postaci marihuany, jednorazowe odpłatne udzielenie jednej działki marihuany czy poczęstowanie kolegi skrętem. Nie oznacza to przy tym, że takie zachowania zawsze, niejako „automatycznie” zostaną uznane za łagodniejszą wersję popełnionego czynu albowiem pod uwagę bierze się całokształt okoliczności.

2. Mefedronu posiadanie

Pozostając w temacie narkotyków warto odpowiedzieć na pytanie rozpalające emocje na forach internetowych – czy posiadanie mefedronu stanowi czyn zabroniony? Zanim przejdziemy do bezpośredniej odpowiedzi, warto słowem wstępu wskazać, że to, czy dana substancja jest legalna czy nie, ulega dynamicznym zmianom. Z punktu widzenia przepisów karnych istotne jest to, że w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii wyróżnia się przede wszystkim substancje psychotropowe oraz środki odurzające (nie będziemy w tym miejscu poruszać zagadnienia środków zastępczych, które to pojęcie jest istotne w przypadku wytwarzania lub wprowadzania do obrotu nowych substancji). Obecnie obowiązują dwa załączniki do ustawy – wykaz środków odurzających oraz wykaz substancji psychotropowych. Posiadanie jakiejkolwiek substancji znajdującej się na tej liście (o ile oczywiście posiadanie to nie jest związane np. z przyjmowaniem leków przepisanych przez lekarza) jest karalne – sankcja to pozbawienie wolności do lat trzech, przy czym w przypadku gdy sprawca posiada znaczną ilość środków odurzających/ substancji psychotropowych, sankcja jest wyższa (od roku do lat 10), zaś niższa w wypadku mniejszej wagi (grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku). Mefedron znajduje się na wykazie substancji psychotropowych stanowiącej załącznik do ustawy, a zatem jego posiadanie stanowi czyn zabroniony. Warto przy tym zaznaczyć, że wykazy substancji psychotropowych i środków odurzających są nieustannie aktualizowane, co oczywiście związane jest m.in. z rozwojem rynku tzw. „dopalaczy” i stosowaniem w ich produkcji coraz to nowszych składników, które to ustawodawca dopisuje do listy.

„Posiadać” na gruncie ustawy jest w zasadzie równoznaczne ze słowem „mieć”. Oznacza to, że nie ma znaczenia, czy sam zdobyłeś mefedron czy może przechowujesz go dla kolegi czy też znalazłeś na klatce schodowej jakieś zawiniątko, i akurat tam był mefedron. Istotne jest tylko to, aby sprawca miał świadomość, że dana substancja znajduje się w jego dyspozycji. Między bajki należy zatem włożyć historie, jakoby nieświadomym niczego rodzicom stawiano zarzuty przez to, że ich niesforna pociecha przechowywała w domu narkotyki. Oczywiście nie znaczy to, że można uniknąć odpowiedzialności usiłując wmówić organom ścigania, że tylko przechowywaliśmy pakunek dla znajomego. W prawie karnym wyróżnia się bowiem zamiar ewentualny. W dużym uproszczeniu – zamiar ewentualny to sytuacja, w której sprawca przewiduje możliwość popełnienia przestępstwa i godzi się na to. Wyjaśniając na przykładzie – przyjmijmy, że Andrzej odwiedza Marka przynosząc ze sobą pakunek i prosząc o jego przechowanie na czas przeprowadzki. Marek zna Andrzeja od dłuższego czasu i wie, że miał już problemy z prawem ponieważ okazjonalnie zajmował się sprzedażą narkotyków. Marek podejrzewa, że w paczce mogą znajdować się narkotyki, ale nie ma co do tego pewności. Przekonany o tym, że niezależnie od zawartości pudełka nic mu nie grozi ponieważ nie stanowi ono jego własności, postanawia spełnić prośbę kolegi i trzyma je w swoim pokoju. W podanym przykładzie Marek w zasadzie nie chciał dokonać czynu zabronionego, ale nie chciał go też nie dokonać – mimo świadomości prawdopodobieństwa, że w pudełku są narkotyki, mężczyzna był obojętny i zaakceptował pewne ryzyko. Oznacza to, że popełnił czyn zabroniony działając z zamiarem ewentualnym.

3. Maili cudzych czytanie

Scenariusz stary jak świat (a w zasadzie w tej wersji nie tak stary gdyż dotyczy tylko epoki powszechnie dostępnego Internetu) – zazdrosna żona podejrzewa męża o zdradę i chcąc zdobyć dowody na jego niewierność włamuje się do jego skrzynki mailowej i przegląda znajdującą się tam korespondencję. Samo zakończenie wątku miłosno-dramatycznego odłóżmy jednak na bok i rozważmy powyższe zachowanie na gruncie prawa karnego. W omawianym przypadku można powiedzieć, że ciekawość to nie tylko pierwszy stopień do piekła, ale i do zasiadania na ławie oskarżonych. Kobieta dopuściła się czynu zabronionego, nazywanego bezprawnym uzyskaniem informacji. Bezprawnie uzyskać dostęp do informacji można poprzez otwarcie zamkniętego pisma (np. listu wysłanego drogą tradycyjną), podłączenie się do sieci telekomunikacyjnej czy też przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne zabezpieczenie. Przeglądanie maili będzie zatem karalne nie tylko, gdy dojdzie do włamania na cudzą skrzynkę mailową, ale również wtedy, gdy sprawca podejrzy hasło wpisywane przez osobę trzecią i następnie samodzielnie wprowadzi odpowiednią kombinację znaków uzyskując tym samym dostęp do korespondencji. Obojętne dla organów ścigania byłoby z kolei zachowanie polegające na lekturze listu, który niewierny mąż nieopatrznie pozostawił na pulpicie monitora. Należy przy tym zaznaczyć, że bezprawne uzyskanie informacji należy do przestępstw wnioskowych – oznacza to, że ściganie nastąpi dopiero, gdy odpowiedni wniosek do organów ścigania złoży osoba pokrzywdzona.

Wiele kontrowersji w tym temacie przysparza również dosyć częsta praktyka kontrolowania maili służbowych przez pracodawców. Pracownicy (zwłaszcza ci, którzy często korzystają ze skrzynki pocztowej do rozsyłania znajomym memów ze śmiesznymi kotami) niejednokrotnie zgłaszają zastrzeżenia co do legalności monitorowania ich przez przełożonego. Czy mają rację? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Ocena prawnokarna przeprowadzanej kontroli zależy przede wszystkim od zasad korzystania z poczty elektronicznej czy telefonów służbowych o konkretnego pracodawcy. Na ten temat wypowiedział się niedawno nawet Europejski Trybunał Praw Człowieka, do którego dotarła sprawa rumuńskiego inżyniera, który został zwolniony na prowadzenie prywatnej korespondencji ze służbowego konta. Z wyroku ETPCZ, a także orzeczeń krajowych wynika, że uprawnienie pracodawcy do weryfikacji korespondencji zatrudnionych osób zależy od okoliczności danej sprawy, m.in. od tego, czy pracownik był poinformowany o możliwości kontroli poczty przez pracodawcę, a także od tego czy w danym zakładzie pracy toleruje się wykorzystywanie urządzeń służbowych do celów prywatnych. Zatem lepiej będzie jeśli upewnisz się, czy Twój szef nie ma alergii na koty, zanim zaczniesz buszować w Internecie, przekraczając deadline na sporządzenie nudnego raportu.

4. Molestowanie w miejscu pracy

W kodeksie karnym nie występuje powszechnie używane pojęcie „molestowania”. Zachowanie, które zbiorczo nazywa się „molestowaniem” na gruncie ustawy karnej może być kwalifikowane na podstawie różnych przepisów, w zależności od istoty konkretnego czynu. Pierwszym z przestępstw, do których istoty może należeć właśnie molestowanie, polega na doprowadzeniu innej osoby do obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności m.in. przez nadużycie stosunku zależności. Przez stosunek zależności należy rozmieć taki stan, w którym los pokrzywdzonego zależy w jakimś stopniu od osoby trzeciej. Taka sytuacja może mieć miejsce właśnie w przypadku podporządkowania hierarchicznego w miejscu zatrudnienia. Nadużycie stosunku zależności to z kolei świadome wykorzystanie relacji łączącej sprawcę z osobą pokrzywdzoną, jako czynnika oddziaływania na nią tak, aby wyraziła zgodę na obcowanie płciowe lub inną czynność seksualną. Do takiego nadużycia dochodzi przykładowo w sytuacji, w której dyrektor firmy informuje swoją podwładną, że jeżeli nie wyrazi zgody na stosunek płciowy to zostanie zwolniona i zapewnia ją, że zadba o to, aby nie znalazła już pracy w tym mieście. Stawia to pokrzywdzoną w sytuacji, w której konflikt ze sprawcą grozi jej interesom osobistym i materialnym, a zatem zostaje doprowadzona do niepożądanego stosunku czy czynności z uwagi na naciski przełożonego i konieczność unikania zatargów ze sprawcą. Tego rodzaju zależność może istnieć zresztą nie tylko między przełożonym a podwładnym, ale również np. między nauczycielem a uczniem czy strażnikiem a więźniem. Opisywane przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 3. Co istotne, obietnica awansu w zamian za stosunek płciowy nie stanowi karalnego wykorzystania stosunku zależności. Aby doszło do czynu zabronionego konieczne jest bowiem wywołanie w pokrzywdzonym przeświadczenia o możliwości pogorszenia jego sytuacji, a nie obietnica pewnej korzyści w zamian za usługi seksualne.

Inne zachowania, jak np. klepnięcia w pośladki, zaczepki słowne czy niedwuznaczne propozycje, jeżeli występują w odpowiednim natężeniu mogą być kwalifikowane jako przestępstwo złośliwego lub uporczywego naruszania praw pracownika wynikających ze stosunku pracy. „Uporczywość” oznacza w tym przypadku długotrwałość, zaś „złośliwość” to inaczej działanie z chęcią okazania pogardy, upokorzenia czy dokuczenia. Każdy pracownik może oczekiwać poszanowania swoich dóbr osobistych (jak chociażby nietykalności cielesnej czy godności), a w razie ich naruszenia dochodzić nie tylko odpowiedzialności cywilnej sprawcy (w tym rekompensaty pieniężnej), ale i zawiadomić organy ścigania.

WAŻNE!

Jeśli padłaś ofiarą molestowania w miejscu pracy i nie wiesz jakie podjąć kroki, zgłoś się do odpowiednich instytucji. Pomoc prawną i psychologiczną oferuje m.in. Fundacja Centrum Praw Kobiet. Fundacja udostępnia również bezpłatne materiały dotyczące przemocy psychicznej i fizycznej. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

5. Maczety posiadanie

Postanowiłeś wybrać się z kolegami na mecz Cracovii i Wisły, a na wszelki wypadek za pasem przytroczyłeś sobie maczetę. Jeśli myślisz, że dopóki jej nie użyjesz nie można Cię o nic obwinić – jesteś w błędzie! Wykroczeniem jest już bowiem samo posiadanie w miejscu publicznym noża, maczety lub innego podobnie niebezpiecznego przedmiotu, jeśli okoliczności jego posiadania wskazują na zamiar użycia go w celu popełnienia przestępstwa. Miejsce publiczne to co do zasady wszelkie obszary dostępne dla nieograniczonej ilości osób – parki, place, ulice czy tereny imprez masowych. Oczywiście każdorazowo sąd będzie musiał ustalić, w jakim celu miałeś ze sobą dany przedmiot. Musisz jednak wiedzieć, że jeśli wraz ze znajomymi wdałeś w ożywioną dyskusję z kibicami konkurencyjnego klubu dzierżąc dumnie maczetę, przeznaczenie posiadanego narzędzia zapewne nie będzie budziło większych wątpliwości.

WAŻNE!

Musisz mieć świadomość, że w przypadku popełnienia opisywanego wykroczenia sąd orzeknie o przepadku posiadanego przedmiotu – inaczej rzecz ujmując, maczeta nie zostanie Ci zwrócona choćby należała do Twojego dziadka! To, do kogo należała maczeta czy nóż nie będzie miało żadnego znaczenia. Możesz zatem dodatkowo narazić się na odpowiedzialność cywilną wobec osoby, do której należał przedmiot.

UWAGA!

Przepisy regulujące powyższe kwestie znajdziesz w następujących aktach prawnych: ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (art. 58, 59, 62, 62a, załącznik Nr 2), Kodeks karny (art. 267, 199, 218), Kodeks wykroczeń (art. 50a), Kodeks pracy (art. 111, art. 183a). W powyższym artykule zacytowano fragment orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 15 maja 2008 r, sygn. akt II AKa 70708, LexPolonica nr 2014730. Aktualne wersje aktów prawnych znajdziesz zawsze na stronie Internetowego Systemu Aktów Prawnych.

Autor: K. Kłosińska

pexels-photo-261664

Schemat działania – jak się zachować w sądzie?

Przygotowaliśmy zbiór informacji o tym, jak się zachować podczas wizyty w sądzie.

  1. Przyjdź wcześniej, niż godzina wskazana na zawiadomieniu albo wezwaniu, żeby zdążyć znaleźć salę.
  2. Zabierz ze sobą dowód osobisty.
  3. Ubierz się stosownie, a odzież wierzchnią zostaw w szatni.
  4. Wycisz albo wyłącz telefon komórkowy i inne urządzenia.
  5. Poczekaj aż protokolant, czyli pracownik sądu, wywoła rozprawę – nie wchodź na salę bez wywołania, chyba że jesteś spóźniony, to wejdź, przedstaw się i przeroś za zaistniałą sytuację.
  6. Do sądu zawsze zwracaj się stojąc i używając zwrotu „Wysoki Sądzie”. Wypowiedzi kieruj do sądu nawet jeżeli pytania zadaje ci ktoś inny.
  7. Wstawaj zawsze, gdy będziesz przemawiać do sądu, jak i gdy sąd będzie zwracał się do Ciebie. Podobnie będzie przy wchodzeniu sądu na salę, przy odbieraniu przez sąd przyrzeczenia, w trakcie ogłaszaniu wyroku oraz w czasie opuszczania sali przez sąd.
  8. Pamiętaj żeby mówić tylko prawdę. Jeżeli czegoś nie pamiętasz, to tak zeznaj.
  9. Odzywaj się tylko wtedy, kiedy jesteś o to proszony. Jeżeli chcesz zabrać głos, zwróć się do sądu z taką prośbą.
  10. Zachowuj się odpowiednio do powagi miejsca, w którym się znajdujesz.
pexels-photo-1089549

Weź prawo w swoje ręce, czyli 5 przydanych narzędzi online – część 4

W trzech pierwszych części przedstawiliśmy szereg stron, dzięki którym możesz szybko i bezpłatnie znaleźć informacje prawne dotyczące aktualnego brzmienia ustaw, treści zapadających wyroków, właściwych sądów, sposobu prowadzenia przez nie spraw i szczegółów działalności gospodarczej konkretnych osób. Dziś prezentujemy ciąg dalszy listy stron internetowych, które pomogą nie tylko zaspokoić ciekawość, ale i stać się źródłem rzetelnych informacji.

1. Znajdź zastaw w rejestrze zastawów

kliknij tutaj

2. Znajdź właściciela domeny internetowe

na przykład na stronie krajowy rejestr domen

kliknij tutaj

3. Sprawdź czy klauzula umowna nie jest na liście klauzul niedozwolonych prowadzonych przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów

kliknij tutaj

4. Znajdź wzory niezbędne dla konsumenta – reklamacje, odstąpienia, informacje o wstąpieniu rzecznika konsumentów do procesu, wzór pozwu w kontroli incydentalnej niedozwolonych postanowień umownych czy pozwu o uznanie postanowienia wzorca umownego za niedozwolone

kliknij tutaj

5. Kup znaki opłaty sądowej

kliknij tutaj Mamy nadzieję, że zaprezentowane strony i narzędzia pozwolą Ci skutecznie egzekwować swoje prawa.

pexels-photo-296886

Czy karalne jest? – litera S – część I

Przed Tobą kolejny artykuł z serii „Czy karalne jest”. Poznaj wszystkie hasła i zostań chodzącą encyklopedią przestępczości! Dziś na warsztat bierzemy literę „S”. W pierwszej części dowiesz się, czy jest się czego bać w razie potrącenia zwierzyny leśnej i jakie są konsekwencje prawne szukania skarbów z użyciem wykrywacza metali, w szczególności jeśli odkopiesz militaria albo… świętego Graala.

1. Czy karalne jest… sarny potrącenie?

Zanim udzielimy odpowiedzi, krótki poradnik co robić, gdy przed maską samochodu zobaczysz pędzącego dzika czy spłoszoną łanie, a jest już za późno na skuteczne wyhamowanie.

Po pierwsze, włącz światła awaryjne, zabezpiecz miejsce zdarzenia trójkątem ostrzegawczym. Upewnij się, że potrąciłeś faktycznie zwierzę, a nie człowieka. Spróbuj ustalić, czy żyje i czy potrzebuje pomocy medycznej. Jeżeli jest ranne, powiadom weterynarza, członka Polskiego Związku Łowieckiego czy pracownika Służby Leśnej. Nie ma znaczenia czy potrąciłeś łosia, lisa czy psa – każda istota zasługuje na humanitarne traktowanie. Obowiązek ten wynika z art. 25 ustawy o ochronie zwierząt: „Prowadzący pojazd mechaniczny, który potrącił zwierzę, obowiązany jest, w miarę możliwości, do zapewnienia mu stosownej pomocy lub zawiadomienia jednej ze służb”, a kto się do niego nie zastosuje, podlega karze aresztu albo grzywny. Dopiero później zacznij oglądać zderzak i snuć rozważania o wgnieceniach w masce.

UWAGA!

Nie zabieraj martwego zwierzęcia ze sobą, niezależnie od tego jak bardzo lubisz dziczyznę. Nie tylko dlatego, że zwierzę może być po prostu nieprzytomne i odzyskać przytomność w bagażniku, być chore czy posiadać pasożyty, ale też z uwagi na fakt, iż zwierzęta leśne – żywe jak i martwe – należą do Skarbu Państwa. A zgodnie z prawem łowieckim: „kto wchodzi w posiadanie bezprawnie pozyskanej tuszy lub trofeów zwierząt łownych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”.

Co równie istotne, nie pomagaj sarnie znaleźć się na wiecznie zielonych łąkach. To co dla nas wygląda jak agonia, może okazać się tylko szokiem i zwierzę może powrócić do pełnego zdrowia.

A co w przypadku gdy sarna ewidentnie podniosła się o własnych siłach, uciekła w las, a szkoda zostanie pokryta prze AC – czy w takim przypadku też musisz informować policję, ryzykując otrzymanie mandatu? Telefon wykonać należy zawsze – także gdy trafione zwierzę uciekło do lasu. Nie można wykluczyć sytuacji, w której leży ranne w lesie kilkadziesiąt metrów dalej i wymaga pomocy.

A więc, czy coś Ci grozi za potrącenie sarny? Ulubiona odpowiedź prawników: to zależy.

Sytuacja 1: na drodze nie było oznakowania A18b, czyli „uwaga na zwierzęta leśne”, kierujący postąpił właściwie na miejscu zdarzenia – nic mu nie grozi. Sytuacja 2: na drodze był znak A18b, kierujący postąpił właściwie na miejscu zdarzenia – może dostać mandat za niezachowanie ostrożności i niebezpieczną jazdę. Sytuacja 3: modyfikacja obu powyższych, z tą różnicą że kierowca nie postąpił właściwie na miejscu – za ucieczkę z miejsca zdarzenia czy też niepoinformowanie o potrąceniu dzikiej zwierzyny grozi mu kara aresztu lub do 5 tys. złotych grzywny, z kolei za zabranie rannego lub też padłego zwierzęcia nawet do lat 5 pozbawienia wolności, a dodatkowo nawiązka na cel związany z ochroną zwierząt.

2. Czy karalne jest… skarbów poszukiwanie?

Mając kilkaset złotych i trochę wolnego czasu, każdy może stać się poszukiwaczem przedmiotów z – jak dobrze pójdzie – minionej epoki. Chodzenie z wykrywaczem metali na tzw. wykopki stało się popularnym hobby, a udany weekend oznacza znalezienie oficerskiego guzika czy srebrnej monety. Mało kto jednak przed spenetrowaniem pobliskiego lasu zajrzy do ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami regulujących prawne aspekty poszukiwań. My to zrobiliśmy za Ciebie!

Zacznijmy od faktów. Posiadanie wykrywacza metali jest dozwolone, natomiast co do korzystania prezentowane są dwa sprzeczne stanowiska: poszukiwania można prowadzić tylko mając pozwolenie oraz pozwolenie jest potrzebne tylko do poszukiwań na obszarze obiektów wpisanych do rejestru zabytków.

W ocenie autorki, drugie stanowisko, z którym można powszechnie zetknąć się na forach internetowych, wynikać może z oparcia się o nieobowiązujące już przepisy. Otóż do końca listopada 2015 roku funkcjonowało rozporządzenie, w którym była mowa o poszukiwaniu ukrytych lub porzuconych zabytków ruchomych, w tym zabytków archeologicznych, przy zabytkach wpisanych do rejestru zabytków przy użyciu wszelkiego rodzaju urządzeń elektronicznych i technicznych oraz sprzętu do nurkowania. Wraz z nowym rozporządzeniem (dostępnym tutaj http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20150001789) zrezygnowano z fragmentu „przy zabytkach wpisanych do rejestru zabytków” – ta część została wykreślona, tym samym nie ma już znaczenia, czy poszukiwanie obejmie teren przy zabytkach wpisanych do rejestru, czy też zupełnie inne miejsca – zawsze potrzeba pozwolenia.

Bez niego narażasz się na odpowiedzialność z ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, która mówi, że takie poszukiwanie podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

Czym więc jest owo pozwolenie i gdzie je dostać? Pozwolenie wydają wojewódzcy konserwatorzy zabytków, do których należy złożyć wniosek – na przykład w Warszawie obowiązuje taki wzór https://www.um.warszawa.pl/sites/default/files/wniosek_pozwolenie_poszukiwania.pdf.

Czy zatem mając pozwolenie możesz chodzić wszędzie i szukać wszystkiego? Niestety, to nie takie proste. Kwestie problematyczne i są przynajmniej cztery: wybór miejsca spaceru, rodzaj znalezionych przedmiotów, dalsze postępowanie z nimi oraz stan miejsca po zakończonej eksploracji.

Po pierwsze, leśna polana może okazać się czyimś terenem, częścią parku krajobrazowego, miejscem historycznym, stanowiskiem archeologicznym, cmentarzem czy mogiłą, w których to miejscach najczęściej w ogóle nie można prowadzić jakichkolwiek poszukiwań.

Na uwagę zasługuje jedno z popularniejszych rodzajowo miejsc na wykopki, są plaże – choć tu szuka się również skarbów w postaci pamiątek zgubionych przez niefrasobliwych turystów. Tu należy zacząć od ustalenia, czy lokalne władze nie uregulowały tej kwestii. Przykładowo, miasto Szczecin: „Odnosząc się do licznych pytań o zezwolenia na przeszukiwanie plaż wykrywaczami metali, biorąc pod uwagę, że działalność taka nie stanowi zagrożenia dla terenu pasa technicznego, informujemy, że nie jest wymagane uzyskiwania pisemnego zezwolenia Urzędu Morskiego w Szczecinie na wykonywane hobbystycznie przeszukiwania”. Oczywiście warunkiem jest przestrzeganie zasad: tylko plaża (zakaz obowiązuje na wydmach, klifach, w lasach, w obszarach portów i przystani rybackich oraz na terenie parku narodowego), a dodatkowo należy zasypywać wykonane wykopy oraz nie przeszkadzać plażowiczom.

Kolejna kontrowersja to fakt, że odkopany „kawałek żelastwa” może okazać się fragmentem karabinu, a tym samym istotną częścią broni, której posiadanie jest zabronione. Z kolei „coś jak fragment garnka” może okazać się zabytkiem stanowiącym własność Skarbu Państwa. A to wymaga niezwłocznego zawiadomienia wojewódzkiego konserwatora zabytków albo wójta, który zdecyduje co dalej ze znaleziskiem.

Rodzi się pytanie, czy coś dostaniesz za przekazane znalezisko? Tak, nagrodę pieniężną albo… dyplom. To nie żart, wyróżnienia przyznaje sam minister kultury, a jeżeli uzna, że znalezisko posiada „znaczną wartość historyczną, artystyczną lub naukową” to możesz liczyć nawet na gotówkę – maksymalna wysokość to 25-krotność przeciętnego wynagrodzenia, czyli ok. 100 tys. zł. Ale… jeśli nie oddasz, to możesz popełnić przestępstwo przywłaszczenia.

Zachowaj czujność, jeżeli natkniesz się na wszelkie militaria i artefakty historyczne, czyli broń, jej elementy, niewybuchy, niewypały, czyli pociski, miny, bomby, etc. Najlepiej: nie dotykaj, nie zabieraj i nie sprzedawaj na portalach aukcyjnych. Bo za posiadanie broni bez zezwolenia, jej sprawnych części czy amunicji – grozi pozbawienie wolności do 8 lat.

Kolejny aspekt to skutek samych wykopalisk, gdyż po przekopaniu polany oczom może ukazać się krajobraz iście księżycowy, a przecież… za kopane dołów lub rowów w lesie grozi grzywna do 1000 złotych albo nagana (art. 154 Kodeksu wykroczeń) – musisz więc porządkować po sobie teren.

Dodatkowa dolegliwość to fakt, że oprócz kar grzywny czy nagany, istnieje możliwość orzeczenia przepadku narzędzi i przedmiotów, które służyły lub były przeznaczone do popełnienia wykroczenia (nawet jeśli nie stanowią Twojej własności!) i przepadek przedmiotów pochodzących bezpośrednio lub pośrednio z nielegalnych wykopalisk – trafią one do placówki muzealnej.

KU PRZESTRODZE

W 2009 roku łódzcy policjanci z zespołu do walki z przestępczością przeciwko zabytkom zatrzymali 41-latka, który posługiwał się detektorem metali i nielegalnie eksplorował stanowiska archeologiczne. Zniszczył je i przywłaszczył sobie znalezione w nich przedmioty. Rozkopał też i okradł mogiłę żołnierza z II wojny światowej, a znaleziska zaoferował na aukcji internetowej. Policja zainteresowała się nim, gdy wystawił na licytację pióro i nieśmiertelnik wojskowy. W mieszkaniu zatrzymanego zabezpieczono przedmioty z różnych epok, m.in. groty włóczni i strzał, ozdoby z czasów rzymskich, fragmenty ceramiki, noże średniowieczne, monety i nieśmiertelniki wojskowe. Policjanci znaleźli też u niego amunicję różnego kalibru. Sprawca nielegalnymi wykopaliskami zajmował się od sześciu lat, a informacje o stanowiskach archeologicznych i miejscach pól bitewnych znajdował w internecie. Za nielegalne wykopaliska, niszczenie i okradanie stanowisk archeologicznych, okradanie miejsc pochówku oraz nielegalne posiadanie amunicji groziła mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Czy nie ma zatem rady dla weekendowych poszukiwaczy? Pewną furtkę może stanowić definicja „zabytku”. Zgodnie z ustawą, zabytkiem jest „nieruchomość lub rzecz ruchoma, ich części lub zespoły, będące dziełem człowieka lub związane z jego działalnością i stanowiące świadectwo minionej epoki bądź zdarzenia, których zachowanie leży w interesie społecznym ze względu na posiadaną wartość historyczną, artystyczną lub naukową”. Pytanie, co jeśli ktoś wcale nie szuka przedmiotów o wartości historycznej, artystycznej czy naukowej, a chociażby przedmiotów współczesnych? Albo tych sprzed lat, ale o zerowej wartości dla szeroko rozumianej nauki i kultury? Albo ma nadzieje na znalezienie meteorytów, które nijak nie pasują do przytoczonej definicji? Można stać na stanowisku, że tego rodzaju poszukiwania nie są uregulowane prawnie, a tym samym są dozwolone.

Jak widać, odpowiedź na pytanie, czy można legalnie szukać skarbów z wykrywaczem metali, to istne wyzwanie. Wydaje się, że zupełnie innej odpowiedzi udzieli pasjonat „wykopków”, archeolog i pracownik muzeum. Od: „możesz robić co chcesz, jak ktoś Cię zatrzyma to mów, że zgubiłeś zegarek”, przez „konieczne jest pozwolenie i stosowanie się do podstawowych zasad”, po „niczego nie szukaj, nie kop i nie ruszaj”. Najłatwiej jest odpowiedzieć, czego na pewno nie możesz robić: prowadzić poszukiwań na stanowiskach archeologicznych, na terenach wpisanych do rejestru zabytków, będących pod ochroną konserwatora jak i na cmentarzach czy innych miejscach pochówku, na terenach prywatnych bez zgody właściciela, jak i naruszać odkryte miejsca pochówku, kości ludzkie, niszczyć lub przywłaszczać znalezione zabytki oraz zabierać znalezioną broń lub jej elementy.

pexels-photo-207662 (1)

Schemat działania – jak zachować się w razie utraty dokumentów

Przygotowaliśmy zbiór informacji o tym, jak się zachować w razie zagubienia lub kradzieży dokumentów.

  1. zastrzeż utracone dokumenty w dowolnym banku – nie musi być to ten, w którym masz rachunek bankowy – wystarczy że zgłosisz ten fakt w jednym banku, gdyż dane zostaną przekazane dalej. W ten sposób możesz zgłosić dokument taki jak dowód osobisty, paszport, prawo jazdy, książeczka wojskowa, książeczka żeglarska, dowód rejestracyjny i kartę pobytu – trafią one do Rejestru Dokumentów Zastrzeżonych prowadzonych przez Związek Banków Polskich. Co istotne, zgłoś ten fakt nawet jeżeli nie korzystasz z usług bankowych
  2. utratę karty płatniczej możesz zgłosić również telefonicznie pod numerem telefonu +48 828 828 828
  3. kradzież dowodu osobistego zgłoś w najbliższym urzędzie gminy lub miasta
  4. kradzież paszportu zgłoś w punkcie paszportowym, które znajdują się w urzędach wojewódzkich, jeżeli straciłeś go zagranicą – w polskim konsulacie
  5. jeżeli utraciłeś dokumenty na skutek kradzieży, zgłoś ten fakt osobiście na Policji
  6. złóż wniosek o wydanie nowego dowodu osobistego
  7. złóż wniosek o wydanie wtórnika prawa jazdy i wtórnika dowodu rejestracyjnego
  8. złóż wniosek o wydanie nowej karty kredytowej/płatniczej
  9. pamiętaj, że jeżeli dokumenty się odnajdą, powiadom Policję. Nie jest możliwe jednak dalsze z nich korzystanie, jeżeli zostały wcześniej zastrzeżone.

Zobacz też stronę dotyczącą zastrzegania dokumentów.

Pokrótce o legitymowaniu, przeszukaniu, zatrzymaniu – cz. 2

Z czytelnej infografiki dowiesz się co wolno, a czego nie wolno funkcjonariuszowi policji podczas legitymowania, przeszukania i zatrzymania. Czego policjant może sobie od Ciebie życzyć podczas kontroli pojazdu? W jakich sytuacjach można poddać kierowcę badaniu alkomatem? A jakie są obowiązki funkcjonariusza z drogówki względem kontrolowanego?

Wkrótce trzecia część infografiki!