Czy karalne jest? - litera N

OtoSzanowni czytelnicy, w kolejnej odsłonie z serii „Czy karalne jest…” poruszymy kontrowersyjny temat szczepień dzieci w kontekście prawa, zastanowimy się, czy można kupować podróbki znanych marek oraz podpowiemy, u kogo lepiej się nie leczyć. A więc, czy karalne jest…

1. Niespłacenie kredytu/pożyczki?

Na większość pytań z dziedziny prawa praktykujący prawnik zazwyczaj odpowie: „to zależy”. Tak też jest i w tym wypadku. Samo w sobie niespłacenie pożyczki czy też kredytu z przyczyn niezależnych od pożyczkobiorcy co do zasady nie rodzi konsekwencji karnych. Inaczej jest jednak w przypadku umyślnego niewywiązywania się ze swoich zobowiązań. Zgodnie z treścią art. 286 § 1 kodeksu karnego odpowiedzialności karnej podlega ten, kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania.

Trzeba jednakże pamiętać, że przestępstwem jest nie tylko taka sytuacja, w której ktoś od początku planuje oszustwo. Wystarczy bowiem, że z góry wie, że jest niewypłacalny. Załóżmy więc drogi czytelniku, że zawarłeś z bankiem umowę pożyczki na 10 000 zł. Jednakże przemilczałeś fakt, że już nie pracujesz albo że ciążą na Tobie alimenty i kilka pożyczek w innych bankach, a sytuacja finansowa już teraz tak naprawdę nie pozwala na spłatę swoich zobowiązań. To też jest przestępstwo, w dodatku zagrożone karą 8 lat więzienia.

Niezależnie jednak od odpowiedzialności karnej raczej pewne jest, że pożyczkodawca - czyli najczęściej bank lub inna instytucja finansowa - wystąpi na drogę cywilną celem wyegzekwowania niezapłaconych należności. To znowu wiąże się z kosztami postępowania sądowego, a następnie egzekucyjnego, co może nawet podwoić kwotę do zapłaty.

2. Noszenie podróbek?

Odpowiedź na to pytanie również nie jest oczywista. Pierwsze co musisz wiedzieć to to, że produkcja, wprowadzanie do obrotu i handel podrobionymi produktami markowymi jest przestępstwem. Podmiotami najczęściej żądającymi ścigania oszustów, żądają przy tym wysokich odszkodowań za naruszenie ich praw są właściciele podrabianych marek.

Czy jednak w prawie istnieje odpowiedzialność za noszenie nieoryginalnych Adidasów albo torebki marki Gucci? Zasadniczo nie. Wyobraźcie sobie jednak sytuację, w której kupujecie na bazarze torebkę ze znaczkiem Louis Vouitton za 50 zł. Nie jest żadną tajemnicą, że takie torebki kosztują od kilkuset do kilku tysięcy złotych, jasne jest więc, że nabywacie podróbkę. Czy popełniacie przestępstwo paserstwa? Na pierwszy rzut oka wydaje się, że tak. Na szczęście jednak, kwestię tę rozstrzygnął Sąd Najwyższy, który jednoznacznie stwierdził, że dalsze nabywanie i sprzedawanie przez konsumentów podrobionych towarów nie jest przestępstwem.

Brak odpowiedzialności karnej nie wyklucza jednak innych problemów, jakich możemy sobie nastręczyć kupując Ray Bany za 50 zł. Należy mieć na uwadze, że organy celne prowadzą liczne dochodzenia przeciwko handlarzom podróbkami. Kupujący podróbkę naraża się co najmniej na konieczność występowania w sprawie jako świadek, a to wiąże się z licznymi wezwaniami przez urząd celny, policję, prokuraturę, sąd itd. W skrajnych przypadkach możliwe jest również odebranie podróbki jako dowodu w sprawie. Takie przedmioty mogą również zostać zatrzymane przez celników w czasie Twojej kontroli na lotnisku. Trzeba się też liczyć z tym, że nie wszędzie prawo jest tak liberalne jak w Polsce i tak np. we Francji posiadanie podrobionych towarów karane jest grzywną rzędu kilku tysięcy euro, a nawet pozbawieniem wolności.

3. Niszczenie pieniędzy?

Nie, nie jest karalne. Aktualnie nie istnieje żaden przepis, który zakazywałby niszczenia banknotów czy monet. Nie ma więc przeciwwskazań, by zrealizować swoje marzenia o napaleniu wypłatą w kominku (choć tylko teoretycznie, bo banknoty niezbyt łatwo się palą).

Jako ciekawostkę warto przytoczyć fakt, że niszczenie pieniędzy było karalne w okresie PRL-u, a uzasadniano to przepisami o ochronie znaków państwowych, tj. wizerunku godła znajdującego się na banknotach i monetach. Dzisiaj powszechnie przyjmuje się, że art. 137 kodeksu karnego („kto publicznie znieważa, niszczy, uszkadza lub usuwa godło, sztandar, chorągiew, banderę, flagę lub inny znak państwowy, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”) nie ma zastosowania do „orzełka” na pieniądzach – zarówno tych obecnie używanych, jak i już wycofanych.

Pamiętaj też, że karalne są wszelkie formy przerabiania pieniędzy. Zgodnie z art. 310 § 1 k.k odpowiedzialności karnej podlega ten, kto podrabia albo przerabia polski albo obcy pieniądz, polski albo obcy znak pieniężny. Co więcej, przestępstwo to jest zbrodnią zagrożoną karą co najmniej 5, a maksymalnie nawet 25 lat pozbawienia wolności! Przerobieniem będzie więc chociażby dopisanie zera na banknocie 10 złotowym, tak aby imitował banknot 100 złotowy. Nie ma przy tym znaczenia, czy przerobienie jest profesjonalne i czy faktycznie mogłoby wprowadzić inną osobę w błąd.

Ktoś zapewne w tym miejscu zapyta „hej, czy więc dostanę 25 lat więzienia za dopisanie zera na dziesięciozłotówce i trzymaniu jej u siebie w domu?”. Cóż, jasne że nie. Po pierwsze §3 tego artykułu przewiduje nadzwyczajne złagodzenie kary za występek mniejszej wagi, co oznacza, że dolna granica kary znacząco ulegnie obniżeniu. Pamiętaj też, że nie jest przestępstwem czyn, którego społeczna szkodliwość jest znikoma, a zapewne tak należałoby oceniać powyższą sytuację.

4. Nieszczepienie dzieci?

Tak, jest karalne! Ostatnio niestety coraz modniejsze staje się nieszczepienie dzieci, co stanowi ogromne zagrożenie dla zdrowia i życia ich oraz innych osób. Doprowadziło to do odrodzenia się chorób uznawanych za dawno wymarłe w naszym regionie, np. polio. Na forach internetowych można spotkać prawdziwą lawinę komentarzy autorstwa tzw. antyszczepionkowców przedstawiającą minusy szczepienia dzieci. Dla przykładu Patisa pisze (https://www.babyboom.pl/forum/temat/szczepienia-niemowlat-autyzm-i-oficjalne-klamstwa.53085/ ):

„Jestem po prostu w szoku. Moje maleństwo ma się narodzić lada chwila, cała ciąża przebiega prawidłowo, mój synek rozwija się zdrowo. Nie chcę ryzykować jego ZDROWIA I ŻYCIA tylko dlatego, że nasi przedstawiciele ochrony zdrowia publicznego biorą pieniądze od firm farmaceutycznych za rozprowadzanie ich szczepionek - TRUCIZN! (…) Jestem ciekawa czy w naszym WOLNYM kraju jako WOLNY człowiek mam prawo do odmowy podania tych szczepień mojemu dziecku. Takie prawo POWINNO MI PRZYSŁUGIWAĆ, zgodnie z tym co mówi nasza konstytucja i prawo UE.”

W zakresie zdrowia najmłodszych panują dosyć restrykcyjne przepisy. Warto zapamiętać, że zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 1b ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi osoby przebywające na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej są obowiązane na zasadach określonych w ustawie do poddawania się szczepieniom ochronnym. Z kolei według art. 36 ust. 1 powołanej ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi wobec osoby, która nie poddaje się obowiązkowi szczepienia (…), może być zastosowany środek przymusu bezpośredniego polegający na przytrzymywaniu, unieruchomieniu lub przymusowym podaniu leku.

Inspekcja sanitarna ma prawo egzekwować przepisy o obowiązku szczepień, również poprzez nakładanie kar administracyjnych, które mogą być bardzo dotkliwe, nawet do 10 000 zł. Jeżeli pomimo tego rodzice dalej nie poddadzą dziecka rygorowi szczepień, wkroczyć może już Policja – art. 115 kodeksu wykroczeń przewiduje dodatkową grzywnę w wysokości do 1500 zł. Jeżeli zaś dziecko w wyniku braku szczepienia zachoruje na którąś z chorób zakaźnych, co zagrozi jego zdrowiu lub życiu, rodzice mogą odpowiadać za przestępstwo z art. 160 kodeksu karnego, to jest narażenia życia na niebezpieczeństwo, za co grozi kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat. W skrajnych przypadkach, jeśli dziecko umrze, rodzice mogą ponosić odpowiedzialność z art 155 k.k. (nieumyślne spowodowanie śmierci).

Niezależnie od odpowiedzialności karnej, na nieszczepiących dzieci rodziców czekają również inne sankcje. Coraz częstsze są bowiem przypadki złożenia przez prokuratora wniosku o ograniczenie bądź odebranie rodzicom praw rodzicielskich, albowiem ich uporczywe zaniedbywanie obowiązku szczepień zagraża dziecku.

Na zakończenie przypomnieć można sytuację, która nie tak dawno rozpaliła media – rodzice tuż po urodzenia dziecka w 36. tygodniu ciąży zabronili personelowi medycznemu przeprowadzenia podstawowych czynności pielęgniarskich i medycznych, w tym zaszczepienia noworodka. Jeden z lekarzy poinformował o sprawie sąd rodzinny, który na natychmiast zwołanym posiedzeniu w szpitalu zdecydował o częściowym ograniczeniu rodzicom praw rodzicielskich w zakresie decydowania o udzielaniu czynności medycznych dziecku. Rodzice nie dostosowali się jednak do tego orzeczenia i zbiegli z dzieckiem, które to zachowanie spowodowało przedstawienie im zarzutów narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

5. Nieskuteczne leczenie?

Odpowiadając na to pytanie trzeba rozważyć kilka możliwych scenariuszy. Po pierwsze, leczenie przez wykwalifikowanego lekarza zgodnie ze sztuką lekarską i aktualną wiedzą medyczną, co do zasady, nie będzie w żaden sposób karalne, choćby było nieskuteczne. Istnieje wiele chorób, które są nieuleczalne lub też leczy się je jedynie objawowo, pomimo najszczerszych chęci lekarzy. Czym innym są zabiegi lub terapie, które obciążone są wysokim ryzykiem pogorszenia zdrowia lub nawet zgonu pacjenta, o czym powinno się go poinformować. O ile więc zostaną zachowane wszelkie procedury (m.in. poinformowanie pacjenta o możliwych skutkach terapii i powikłaniach, odebranie zgody na zabieg itp.), lekarzowi nie grozi odpowiedzialność karna.

Inaczej jednak sytuacja wygląda, jeżeli dojdzie do błędu w sztuce lekarskiej lub zaniedbania. Tutaj w grę wchodzi już odpowiedzialność za przestępstwa opisane w: art. 160 k.k. - narażenie na niebezpieczeństwo, art. 155 k.k. - nieumyślne spowodowanie śmierci, art. 157 i 156 k.k. - uszczerbek na zdrowiu Wszystkie te przestępstwa zagrożone są karą pozbawienia wolności.

Coraz częstsze są również przypadki udzielania porad medycznych przez różnego rodzaju znachorów lub osoby propagujące alternatywne - w stosunku do tradycyjnej medycyny - sposoby leczenia, najczęściej kompletnie sprzeczne z aktualną wiedzą naukową i co za tym idzie – zupełnie nieskuteczne. Osławiona jest sprawa półrocznej Magdy z Brzeznej w Małopolsce, którą rodzice zagłodzili na śmierć, gdyż zamiast korzystać z normalnej opieki pediatry, radzili się nowosądeckiego znachora. Miał on m.in. polecić im karmienie dziecka tylko rozcieńczonym mlekiem i zrezygnowania z pomocy lekarzy. Zarówno rodzicom jak i znachorowi postawiono zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci.

Warto zaznaczyć, że osoba uzurpująca sobie prawo do leczenia innych, nawet niewykwalifikowana, będzie odpowiadać na takich samych zasadach jak lekarz działający wbrew sztuce lekarskiej, a zatem w przypadku uszczerbku zdrowia lub śmierci pacjenta, może popełnić jedno z wyżej wymienionych przestępstw.

Pamiętaj też, że udzielanie porad zdrowotnych, tzn. rozpoznawanie chorób i ich leczenie bez zezwolenia (czyli nie przez uprawnionego lekarza), stanowi wykroczenie i karane jest grzywną.

Autor: Kamil Kowalczyk

Powyższe kwestie są szczegółowo uregulowane w ustawach: Kodeks Karny, o prawie autorskim i prawach pokrewnych, prawo własności przemysłowej, o zawodach lekarza i lekarza dentysty, o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, kodeks postępowania administracyjnego.