pexels-photo-1080848

5 wykroczeń, które popełniasz, a może o tym nie wiesz – część 2

Myślisz,​ ​że​ ​nigdy​ ​nie​ ​złamałeś​ ​prawa?​ ​Oni​ ​też​ ​tak​ ​myśleli…

1. Obwieszę ogłoszeniami całe sąsiedztwo – czyli jak wpędzić się w duże kłopoty

Każdemu​ ​z​ ​nas​ ​przyszło​ ​kiedyś​ ​do​ ​głowy,​ ​aby​ ​porozklejać​ ​w​ ​całej​ ​okolicy​ ​ogłoszenia​ ​o​ ​ważnym dla​ ​nas​ ​zdarzeniu​ ​–​ ​czy​ ​to​ ​o​ ​zaginionym​ ​kocie,​ ​organizowanej​ ​imprezie​ ​czy​ ​głośnym​ ​proteście, od​ ​którego​ ​miała​ ​zależeć​ ​przyszłość​ ​osiedla.​ ​Na​ ​tym​ ​nasza​ ​fantazja​ ​się​ ​nie​ ​kończyła​ ​- malowaliśmy​ ​swoje​ ​inicjały​ ​na​ ​romantycznych​ ​wieżach widokowych,​ ​pisaliśmy​ ​gorące​ ​wyznania na​ ​elewacji​ ​domu​ ​sąsiada​ ​pod​ ​adresem​ jego​ ​córki,​ ​wyrażaliśmy​ ​niezadowolenie​ ​z​ ​istnienia danego​ ​klubu​ ​piłkarskiego.​ ​Zapewne​ ​zazwyczaj​ ​kończyło​ ​się​ ​na​ ​upomnieniu​ ​od​ ​rodzica, administratora​ ​czy​ ​owego​ ​sąsiada,​ ​jednak​ ​konsekwencje​ ​mogą​ ​być​ ​dużo​ ​poważniejsze. Wszystkie​ ​powyżej​ ​przedstawione okoliczności​ ​podchodzą​ ​pod​ ​wykroczenie​ ​nazywane​ ​jako „nielegalne​ ​ogłoszenie”.​ ​

Rozwieszenie​ ​ogłoszenia,​ ​plakatu,​ ​afiszu,​ ​apelu,​ ​ulotki,​ ​napisu​ ​lub rysunku​ ​albo​ ​wystawianiu​ ​ich​ ​na​ ​widok​ ​publiczny​ ​w​ ​innym​ ​miejscu​ ​bez​ ​wymaganej​ ​zgody właściciela​ ​lub​ ​zarządcy​ ​budynku,​ ​ogrodzenia,​ ​latarni​ ​itp.,​ ​stanowi​ ​wykroczenie​ ​oraz​ ​może​ ​być karane​ ​grzywną,​ ​a​ ​co​ ​gorsza,​ ​nawet​ ​ograniczeniem​ ​wolności.​ ​Możemy​ ​być​ ​także​ ​zmuszeni​ ​do usunięcia​ ​plakatów,​ ​wyczyszczenia​ ​pomalowanego​ ​bloku​ ​albo​ ​zapłacenia​ ​za​ ​wynajęcie specjalistycznej​ ​firmę,​ ​która​ ​usunie​ ​kompromitujące​ ​wyznania​ ​czy​ ​wątpliwej​ ​jakości​ ​artystycznej graffiti.

2. Zawsze lepiej się rozejść, czyli nieopuszczenie zbiegowiska publicznego jest karalne

Macie​ ​takie​ ​myśli,​ ​że​ ​widząc​ ​zbierający​ ​się​ ​na​ ​ulicy​ ​tłum​ ​jesteście​ ​zaciekawieni,​ ​za​ ​czym​ ​to ludzie​ ​tak​ ​stoją​ ​i​ ​czemu​ ​tak​ ​krzyczą,​ ​więc​ ​podchodzicie​ ​do​ ​nich​ ​z​ ​zainteresowaniem?

Oczywiście​ ​pochwalamy​ ​zainteresowanie​ ​otaczającym​ ​nas​ ​światem​ ​i​ ​chęć​ ​aktywnego​ ​udziału​ ​w społeczeństwie.​ ​Ale​ ​uwaga,​ ​jak​ ​usłyszycie​ ​polecenie​ ​opuszczenia​ ​danego​ ​miejsca​ ​wydane przez​ ​policjanta,​ ​to​ ​wtedy​ ​lepiej​ ​zabierać​ ​nogi​ ​za​ ​pas!​ ​I​ ​tu​ ​kilka​ ​wyjaśnień:

  1. Publiczne zbiegowisko to nic innego jak zebranie się większej liczby osób z jakiegokolwiek powodu, samorzutne, niezwołane ani niezorganizowane.
  2. Nieopuszczanie zbiegowiska publicznego jest wykroczeniem wtedy, jeżeli samo zbiegowisko narusza porządek i spokój publiczny, a my wezwani do jego opuszczenia – nie robimy tego. Chodzi tu przede wszystkim o tłumne zebrania ludzi, które powstają spontanicznie, są nieplanowanie, a nie o manifestacje planowane z wyprzedzeniem i zgłoszone do stosownych władz.
  3. Wezwanie, które wielokrotnie przyjmie formę krzyku na was, to ładniej ujmując zawołanie do opuszczenia zbiegowiska wydanego przez funkcjonariusza właściwego, uprawnionego do tego organu, np. Policji, Straży Miejskiej, Państwowej Straży Pożarnej, Żandarmerii Wojskowej, Straży Ochrony Kolei, Straży Leśnej itp. Tych funkcjonariuszy zdecydowanie należy się słuchać!
  4. Wezwanie może być jednorazowe, ogłoszone w dowolny sposób ustnie z użyciem lub bez użycia urządzenia nagłaśniającego, np. głośnika, megafonu itp.
  5. Wezwanie do opuszczenia tłumu nie musi polegać na wołaniu naszego imienia i nazwiska – często polega jedynie na krzyczeniu do rozproszenia się. Nie bierzcie tego zbyt pobłażliwie i lepiej od razu ruszajcie w swoją stronę. W przeciwnym razie popełnicie wykroczenie.

Czy jest jakiś wyjątek? Oczywiście, że tak – jeżeli zaistniała przeszkoda niezależna i niemożliwa do pokonania przez uczestnika zbiegowiska, np. ktoś nie usłyszał wezwania albo usłyszał, ale napotkał napór tłumu uniemożliwiający mu opuszczenie danego miejsca – wtedy nie ma mowy o wykroczeniu.

WAŻNE!

Osoba, która nie podjęła próby opuszczenia tłumu, może zostać ukarana karą aresztu lub grzywny.

CIEKAWOSTKA

Jeżeli chcesz ze znajomymi zorganizować nocny przejazd rowerowy przez miasto albo pikietę pod liceum – przede wszystkim musisz powiadomić Urząd Miasta o planowanym zgromadzeniu i kwestię prawną masz już z głowy. Teraz wystarczy zachęcić ludzi – powodzenia!

3. Nie wyrzucaj rzeczy przez okno! – to nie tylko niebezpieczne, ale i karalne

Siedzicie sobie ze znajomymi na imprezie, jest miło, kolejne butelki są opróżniane i nagle ktoś wpada na świetny pomysł wyrzucenia butelki przez okno,. Nie brzmi znajomo? To może przykład młodszego rodzeństwa, które stoi na balkonie i wylewa wodę z wiadra, albo – co gorsza – zrzuca ludziom na głowę balony z wodą? Oczywistym jest, że oba te zachowania są skrajnie niebezpieczne dla potencjalnych przechodniów. I dlatego też istnieje wykroczenie, stanowiące, że działaniem niebezpiecznym jest:

  • wystawienie lub wywieszenie ciężkich przedmiotów (UPS!),
  • rzucanie ciężkimi przedmiotami (AŁA!),
  • wylewanie płynów,
  • czy doprowadzenie do wypadania takich przedmiotów lub wylewania się płynów (FUU!).

WAŻNE!

Chodzi o spowodowanie zagrożenia nie tylko życia lub zdrowia człowieka, ale też dla rzeczy przez niego posiadanych, np. przez zabrudzenie moherowego beretu przechodnia, suszącego się piętro niżej prania albo – co najgorsze – śnieżnobiałego futra kotki sąsiada.

UWAGA!

​Nie próbujcie nawet tłumaczyć, że wyrzuciliście rzeczy z domu dla zabawy lub w żartach, bo to nie tylko źle o was świadczy, a odebranie zostanie jako cięższy przypadek wykroczenia, a przez to zwiększy się kara jaką otrzymamy. O ile punktem wyjścia jest kara grzywny do 500 zł lub kara nagany, to w przypadku, gdy wykroczenie połączone było ze specjalną złośliwością lub swawolą – także karę ograniczenia wolności.

4. Lepiej szybciej niż później, czyli do czego może Cię doprowadzić kupowanie biletów u konika.

Niejednokrotnie okazywało się, że bilety na nasz ulubiony koncert czy sztukę zostały już wykupione. I co wtedy? Z pomocą przychodzą grupy na portalach społecznościowych i fora internetowe, gdzie aż roi się od ogłoszeń zaczynających się od słów „sprzedam bilety”. Także w dniu wydarzenia, tuż przed wejściem na arenę znaleźć można wielu ludzi, którzy oferują sprzedaż biletów po zawyżonej cenie. Bądź też wpadamy na pomysł namówienia kolegi, żeby kupił więcej biletów i zaczął je z zyskiem sprzedawać, bo przecież zawsze ktoś je kupi, a my tym samym zarobimy trochę pieniędzy.

Czy wiecie, że nabywanie biletów jedynie w celu późniejszej ich sprzedaży z zyskiem nazywane także spekulacją biletami, stanowi w naszym kraju wykroczenie? Jeżeli więc zastanawialiście się, czy nie pójść w ślady tych ludzi i trochę zarobić na boku, to przemyślcie to jeszcze raz.

Wyjaśnijmy sobie: wasze zachowanie jest karalne, gdy nabywacie bilety, specjalnie po to, aby później je sprzedać ponownie. Nie ma znaczenia, czy faktycznie sprzedaliście nabyte uprzednio bilety z zyskiem, czy też sprzedaliście je po cenie nabycia.

WAŻNE!

Możesz zarówno nabywać bilety sam, jak i wykorzystywać w tym celu inne osoby – to ciągle będzie karane! Poniesiesz odpowiedzialność niezależnie od wysokości osiągniętego zysku oraz liczby sprzedanych biletów. Nie ma znaczenia także rodzaj imprezy, na który sprzedaje się bilety, a więc może to być zarówno koncert, jak i mecz piłki nożnej. Grozi Ci kara aresztu, grzywny lub kara ograniczenia wolności.

5. Mówienie brzydkich słów nie popłaca.

Wracacie późno z imprezy, łapiecie ostatnie metro, aby uczynić tę noc jeszcze bardziej epicką nagle ktoś wpada na błyskotliwy pomysł – napiszmy coś na ścianach wagonu! Myślisz sobie, że będzie zabawnie, zostawisz coś dla potomności, choć jedyne co prawdopodobnie przychodzi Ci wtedy do głowy to niecenzuralne słownictwo. Przecież wszyscy tak robią, wszędzie widać nieprzyzwoite słowa, albo rysunki, więc myślisz sobie co zmieni jeden więcej. Ale czy wiesz, że jest to wykroczenie? Inna sytuacja – zatłoczony autobus, korek, jak zwykle jesteś spóźniony, dookoła same płaczące dzieci i panowie wydzielający wątpliwe aromaty, a na dodatek w pracy znowu coś nie wyszło. Ile można wytrzymywać? Więc pana, który przez przypadek staje Ci na stopie częstujesz niecenzuralnym wyrazem, matkę z dziećmi, która blokuje Ci wyjście kolejnym, a młodego chłopaka puszczającego muzykę z głośników – kilkoma następnymi (chociaż nie oszukujmy się, temu ostatniemu to należało się zwrócenie uwagi, choć nie w ten sposób). I znowu alarm – powyżej opisane zachowanie stanowi wykroczenie i przy tylu świadkach, kara na pewno Cię nie ominie. Nie zapominaj też, że w środkach komunikacji miejskiej znajduje się monitoring.

Aby można było mówić o wykroczeniu, musisz wiedzieć, że chodzi o działanie w miejscu publicznym, a więc w takim miejscu, do którego dostęp ma nieograniczona liczba osób. Nie możesz się też zasłaniać tym, że nie wiedziałeś co robisz albo nie zdawałeś sobie sprawy z karalności tych zachowań. Nie tylko umieszczanie nieprzyzwoitych obrazków czy napisów w miejscu publicznym będzie stanowiło wykroczenie, ale za narysowanie obrazka pornograficznego możemy być oskarżeni nawet o publiczne prezentowanie treści pornograficznych, a napisanie nieprzyzwoitych słów pod adresem konkretnej osoby może sprawić, że będziemy oskarżeni także o znieważenie danej osoby.

WAŻNE!

Opisane powyżej zachowania są karalne naganą, grzywną do 1.500 zł, a nawet karą ograniczenia wolności.

Przepisy regulujące powyższe kwestie znajdziesz w Kodeksie wykroczeń (art. 63a, 50, 75, 133, 141). Aktualne wersje aktów prawnych znajdziesz zawsze na stronie Internetowego Systemu Aktów Prawnych.

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *