pexels-photo-618158

5 tricków na bezpieczniejsze życie

Szukasz life-hacków na bezpieczne życie? Prezentujemy praktyczny poradnik, jak na co dzień korzystać z uprawnień, jakie daje nam prawo.

1. Co zrobić, gdy ktoś ucieknie z miejsca wypadku lub kolizji?

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Jest sobotnie popołudnie, skończyłeś robić zakupy na cały tydzień i zadowolony zjeżdżasz do parkingu podziemnego. Prawie upuściłeś torby na widok wgniecionych drzwi i resztek pomarańczowego lakieru na całej długości samochodu. Zamiast rozkoszować się zakupioną pizzą i zimnym drinkiem, czeka Cię szukanie winnego.

Sytuacja byłaby prosta, gdybyśmy znali sprawcę zdarzenia drogowego. Bardzo prosta, gdyby przyznał się on do jego spowodowania – wtedy wystarcza sporządzenie oświadczenia. Sytuacja zmienia się, kiedy kierowca uciekł, a my nie znamy jego personaliów ani nawet numeru rejestracyjnego pojazdu. Podobnie problematyczna jest sprawa, gdy żaden z uczestników nie przyznaje się do winy.

W przypadku ucieczki sprawcy najpierw powinniśmy zgłosić taką sytuację Policji, gdyż tylko wtedy będziemy mieli możliwość ubiegania się o wypłatę odszkodowania. Jest to konieczne i nawet jeżeli przyjdzie nam czekać na przyjazd funkcjonariuszy dłuższą chwilę, to niestety musimy uzbroić się w cierpliwość. Niezależnie od oczekiwania na patrol, warto pokusić się o poszukanie świadków, którzy będą w stanie opisać zaistniałą sytuację i ewentualnie podać dane dotyczące samego pojazdu lub jego kierowcy. Należy pamiętać, że świadkowie nie muszą koniecznie zostać na miejscu – wystarczy, że spiszemy ich dane osobowe i kontaktowe, by móc przekazać je Policji.

Jeżeli nie ma osób poszkodowanych, a stan pojazdów i warunki drogowe nam to umożliwiają, należy zepchnąć pojazdy na pobocze, a samo miejsce zabezpieczyć w odpowiedni sposób trójkątem ostrzegawczym. Oczywiście jeżeli mamy do czynienia z wypadkiem, w wyniku którego zostają ranne osoby, to występuje wtedy obowiązek pomocy poszkodowanym i to jest naszym pierwszym obowiązkiem.

Oprócz świadków, przydatnym dowodem będzie monitoring miejski oraz monitoring należący do firm prywatnych. Jego zapis pozwala zwykle bezspornie określić, jaki był dokładny przebieg zdarzenia i kto jest winny zaistniałej sytuacji . Jest to szczególnie ważne w sytuacjach popularnych „obcierek parkingowych”, czyli zarysowań lub obtłuczeń powstałych na parkingach, nierzadko pod centrami handlowymi, gdzie jest spora rotacja pojazdów. Zwykle bowiem świadków takiego zdarzenia nie ma i bez zapisu monitoringu ciężko wskazać winnego. Zabezpieczenie monitoringu jak i każdego innego dowodu jest rolą Policji, jednak musimy pamiętać, że mamy prawo jako uczestnik wypadku lub kolizji wskazać dowody, a nawet zażądać zabezpieczenia konkretnych dowodów, które mogą pomóc ustalić przebieg wydarzeń. W związku z tym warto rozejrzeć się nie tylko za kamerami miejskimi, ale i należącymi do firm, a skierowanymi na ulice czy przestrzeń miejską. Wśród najpopularniejszych dowodów jakie mogą się pojawić są, pozostawione na jezdni lub poboczu fragmenty pojazdów, miejsca pozostawienia śladów lakieru pojazdu sprawcy na innych pojazdach biorących udział w zdarzeniu, żarniki rozbitych lamp samochodowych (nie dotyczy lamp ledowych), ślady przemieszczania się opon pojazdów uczestniczących w zdarzeniu (zwykle są to głównie ślady hamowania ale nie tylko). Warto także poprosić o szybkie wykonanie zdjęć ogólnych szczególnie, jeżeli istnieje ryzyko, że straż pożarna będzie musiała użyć środków gaśniczych. Można też samemu wykonać takie zdjęcia dla ewentualnego użytku w przypadku sporu sądowego. Wszystkie dowody zebrane przez Policję jak również zabezpieczone w postaci fotografii przez nas będzie w razie potrzeby brał pod uwagę biegły z zakresu wypadków drogowych bądź biegły rzeczoznawca.

WAŻNE!

Po spisaniu protokołu i sporządzeniu odpowiedniej dokumentacji przez policjantów należy poprosić o potwierdzenie przyjęcia zgłoszenia, dzięki czemu następnie możemy zgłosić szkodę do naszego zakładu ubezpieczeniowego. Ten zaś przeprowadzi likwidację szkody, a potem wyśle dokumenty dot. szkody do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.

2. Co zrobić gdy ktoś ukradnie nam lub zgubimy dokumenty.

Nikomu tego nie życzymy. Jednak zdarza się, że stracimy portfel , dokumenty albo i całą torebkę. Czy to na skutek własnego działania i zapominalstwa, czy też wyłącznie z uwagi na działanie złodzieja, każdorazowo rodzi to problemy. W pierwszym momencie zastanawiamy się, ile mieliśmy gotówki, w drugiej myślimy o dziesiątkach dokumentów, które się znajdowały w przegródce obok. Poniżej powiemy krok po kroku, co robić w takiej sytuacji.

1. karta kredytowa lub płatnicza

Obecnie wystarczy jedynie zadzwonić do banku i zablokować kartę dzięki czemu sprawnie i szybko możemy zabezpieczyć nasze pieniądze. Numer do banku i numery kart najlepiej mieć zapisane w telefonie albo kalendarzu.

2. telefon

Należy skontaktować się z operatorem naszej sieci komórkowej i zablokować kartę SIM. Uchroni to nas przed możliwymi dodatkowymi kosztami takimi jak roaming czy płatne bramki sms. Ponadto powinniśmy zgłosić ten fakt na posterunku Policji. Należy podać numer IMEI telefonu co pozwoli zidentyfikować telefon jako pochodzący z kradzieży podczas ewentualnej kontroli, może to także pozwolić namierzyć telefon, jeżeli zaloguje się on do sieci.

3. karta miejska

W razie utraty karty miejskiej należy niezwłocznie zgłosić ten fakt w jednostce budżetowej, która wystawiała taką kartę. W przypadku Warszawy może to być Punkt Obsługi Pasażera ZTM. Po zgłoszeniu zaginięcia lub kradzieży karta taka zostanie zablokowana a pieniądze za okres pozostały do wykorzystania od dnia zgłoszenia kradzieży zostaną wrócone. Możemy także wyrobić nową kartę i aktywować ją na okres pozostały do wygaśnięcia kontraktu na poprzedniej karcie. Zwykle też warto poprosić o sprawdzenie gdzie i kiedy nasza karta była sprawdzana w czytniku kart montowanych w pojazdach komunikacji miejskiej oraz na stacjach metra. Często jeżeli złodziej pokusi się o używanie takiej karty to sprawdza jej termin ważności. Dzięki temu możliwe jest określenie w jakim konkretnie pojeździe, o której i przy jakim czytniku karta została sprawdzona. Obecnie dzięki coraz powszechniejszemu monitoringowi w pojazdach komunikacji miejskiej możliwe jest ustalenie rysopisu oraz uzyskanie zdjęcia osoby sprawdzającej naszą kartę. Może to ułatwić Policji odszukanie ewentualnego sprawcy.

4. dokumenty

Mało kto zdaje sobie jednak sprawę jak niebezpieczna dla nas może być utrata samego dowodu osobistego. W sytuacji kradzieży dowodu osobistego powinniśmy jak najszybciej zgłosić się na posterunek Policji aby zgłosić taką kradzież lub zagubienie. Policja ma obowiązek przyjąć takie zgłoszenie, w przypadku ich zguby proszę nie dać się zbyć, jeżeli jesteśmy przekonani, że faktycznie dokumenty zgubiliśmy a nie tylko zostawiliśmy w innej torebce. Jak najszybciej powinniśmy także zastrzec nasz dokument w banku, możemy to zrobić osobiście w każdym oddziale dowolnego banku bądź poprzez infolinię naszego banku. Dokument taki znajdzie się w międzybankowym Systemie Dokumenty Zastrzeżone Utratę takiego dokumentu powinniśmy zgłosić także w urzędzie miasta. Dopiero wtedy będziemy w pełni bezpieczni, ponieważ z utratą dokumentów wiąże się wiele zagrożeń. Obecnie grupy przestępcze powszechnie wykorzystują przechwycone dane z dowodów osobistych. Najczęściej są zawierane kredyty, które mogą na nasze konto wziąć osoby posługujące się naszym dowodem osobistym. Należy pamiętać także, o różnych umowach cywilnoprawnych, jakie mogą zostać podpisane na nasze konto, np. umowy o telefon komórkowy, telewizję cyfrową, etc. O tym, że do takiego przestępstwa doszło możemy dowiedzieć się już długo po fakcie, otrzymując np. wezwanie do zapłaty od operatora albo od raz zawiadomienie o zajęciu rachunku bankowego przez komornika. Dlatego tak ważne jest zabezpieczenie naszych interesów jak najszybciej.

3. Co zrobić gdy nie chcą nam przyjąć zwrotu towaru w sklepie.

Trzy koleżanki: Magda, Sylwia i Iwona kupiły taką samą parę butów, ale w różny sposób. Przyjmijmy, że Magda kupiła je w sklepie stacjonarnym, Sylwia kupiła tej samej firmy, ale w sklepie internetowym, natomiast Iwona kupiła podczas targów mody, na prezentacji poza lokalem sprzedaży.

W takiej sytuacji zgodnie z obowiązującymi obecnie przepisami Sylwia i Iwona mają 14 dni kalendarzowych na odstąpienie od umowy (czyli w tym terminie muszą poinformować sprzedawcę o odstąpieniu) i kolejne 14 dni na zwrot towaru bez podawania przyczyn (czyli w tym terminie muszą oddać osobiście albo wysłać kupiony towar do sprzedawcy). Ważne jest, że zwrot towaru zakupionego w internecie lub poza lokalem sprzedaży nie wymaga zgodnie z prawem odesłania go w oryginalnym opakowaniu ani wraz z fakturą lub paragonem – sam zakup można udowodnić w inny sposób, np. przedkładając wydrukowanego maila albo potwierdzenie przelewu czy wydruku z karty płatniczej. Wszelkie przeciwne zapisy dotyczące warunków zwrotu są niezgodne z prawem i są dla klientów niewiążące. Inaczej wygląda sytuacja Magdy, w związku z tym, że kupiła ona towar w sklepie stacjonarnym sprzedawca nie ma obowiązku przyjąć od niej butów z tego tylko powodu, że się rozmyśliła. Jedynie wewnętrzna polityka sprzedaży w niektórych sklepach pozwala na zwrot towaru bez podania przyczyny.

Z oczywistych względów inaczej wygląda sytuacja kiedy reklamujemy towar ze względu na wadę fabryczną towaru bądź wystąpienie wady w okresie gwarancji. W takim przypadku niezależnie od sposobu dokonania zakupu mamy takie same prawa jako konsument. Ważne jest tutaj słowo konsument, gdyż słowo konsument oznacza, że nie był to zakup dokonywany w ramach wykonywanej działalności gospodarczej i niezwiązany z jej przedmiotem.

Warto tutaj krótko wspomnieć co to jest gwarancja i rękojmia: Rękojmia przysługuje z mocy prawa, odpowiada za nią sprzedawca dotyczy ona wad fizycznych i wad prawnych towaru. Rękojmia, z zasady trwa 2 lata a w przypadku nieruchomości 5 lat. W ramach rękojmi można zażądać wymiany towaru na nowy, naprawy towaru, obniżenia ceny lub w przypadku istotnej wady odstąpienia od umowy czyli zwrotu pieniędzy. Po ewentualnej wymianie rzeczy rękojmia trwa nadal przez okres jaki pozostał do jej końca od momentu zareklamowania rzeczy.

Gwarancja udzielana jest umownie i nie jest wymagane aby występowała. Za gwarancje odpowiada gwarant czyli wystawca gwarancji. Gwarancja dotyczy tylko wad fizycznych. Czas gwarancji ustalany jest umownie i nie występują żadne limity. Możliwość roszczeń z tytułu gwarancji mogą się różnić od tych z tytułu rękojmi i są opisane w gwarancji. Jeżeli wymienimy towar na nowy z tytułu gwarancji to czas gwarancji trwa od nowa.

Jeżeli więc konsument korzysta z rękojmi, podmiotem odpowiedzialnym za powstałe wady jest sprzedawca – i to do niego należy skierować pismo. Jego dane znajdują się m.in. na paragonie fiskalnym, który kupujący powinien otrzymać wraz z towarem. Rękojmia jest ustawowo uregulowanym sposobem dochodzenia roszczeń, co oznacza, że przedsiębiorca nie może w żaden sposób odmówić przyjęcia pisma. Sprzedawca odpowiada wobec konsumenta za sprzedany towar, jeżeli wada zostanie stwierdzona w okresie 2 lat od momentu jego wydania. Terminu tego nie można skrócić, z wyjątkiem towarów używanych, przy których sprzedawca może ograniczyć okres swojej odpowiedzialności maksymalnie do roku.

Wracając do naszych koleżanek kupujących buty, przepisy te oznaczają, że jeżeli w bucie w ciągu 2 lat odpadnie obcas to mamy prawo taki towar zareklamować. Jednak Iwona, kupiła buty jako używane. Musi więc pamiętać, że okres odpowiedzialności sprzedawca może skrócić ale maksymalnie do roku. O skróceniu terminu Iwona powinien zostać jednak poinformowana przed zawarciem umowy.

Przez rok trwania odpowiedzialności sprzedawcy istnieje domniemanie, że stwierdzona wada lub jej przyczyna istniała już w momencie sprzedaży. Taka sytuacja ułatwia złożenie reklamacji, gdyż to przedsiębiorca musi udowodnić, że wada powstała z winy klienta. W przypadku zauważenia wady w późniejszym terminie, czyli między 12 a 24 miesiącem od wydania towaru, to dziewczyny muszą wykazać, że wada towaru istniała w momencie zakupu – np. jest wynikiem zastosowania materiałów niskiej jakości, nieprawidłowej produkcji czy też niepoprawnej instrukcji obsługi lub konserwacji. Na poparcie swoich twierdzeń mogą (ale nie muszą) skorzystać z pomocy specjalistów, w tym z opinii i analiz niezależnych rzeczoznawców.

Maż Iwony Marek kupił trzy lata temu samochód. Nie wiedział, że auto jest obarczone wadą fabryczną w postaci silnika nie spełniającego norm środowiskowych. Wiedział o tym za to sprzedawca auta. Po przejrzeniu informacji na forach internetowych Marek postanowił zareklamować auto. Przysługuje mu uprawnienie do złożenia reklamacji z tytułu rękojmi bez względu na okres, jaki upłynął od stwierdzenia wady. Oznacza to, że przedsiębiorca odpowiada za produkt, nawet jeżeli wada zostanie przez konsumenta zauważona po upływie 2 lat od wydania rzeczy. Marek musi złożyć sprzedawcy żądanie wynikające z rękojmi w ciągu roku od dnia zauważenia wady – niemniej najlepiej ją zgłosić zaraz po zauważeniu. Warto podkreślić, że nie skraca to w żaden sposób okresu odpowiedzialności sprzedawcy, który wynosi 2 lata od dnia wydania rzeczy. Sprzedawca jest zwolniony z odpowiedzialności z tytułu rękojmi, jeżeli konsument w momencie zawarcia umowy wiedział o wadzie, np. towar był sprzedawany po obniżonej cenie z uwagi na określoną usterkę. Wada ta nie będzie podlegała reklamacji, ale towar można zareklamować, jeżeli ujawni się w nim inna usterka – nieznana konsumentowi w momencie zakupu, dlatego warto aby w przypadku zakupu towaru uszkodzonego sprzedawca napisał na rachunku oświadczenie z uwagi na jaką wadę towaru następuje obniżenie ceny.

Reklamację można złożyć w dowolnej formie, ale najbezpieczniej zrobić to pisemnie. Należy opisać zauważoną wadę i określić swoje żądania przewidziane w przepisach to jest: wymiana towaru na nowy, naprawa towaru, obniżenie ceny lub w przypadku istotnej wady odstąpienie od umowy czyli zwrot pieniędzy. Pismo reklamacyjne konsument może przekazać sprzedawcy bezpośrednio (za potwierdzeniem na osobnej kopii) lub wysyłać listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Jak już było wspomniane na wstępie paragon fiskalny nie jest konieczny do zareklamowania produktu. Niemniej trzeba pamiętać, że znacznie ułatwia złożenie reklamacji. Sprzedawca nie może uzależniać przyjęcia reklamacji od jego dostarczenia

4. Co zrobić gdy ktoś podrobi nasz podpis na dokumentach.

Gdy ktoś podrobi nasz podpis na dokumencie zwykle dowiadujemy się o tym kiedy wywołuje już to dla nas niepożądane i niespodziewane skutki prawne. Kiedy dojdzie do takiej sytuacji pozostaje nam tylko droga sądowa.

Powinniśmy przede wszystkim zgłosić do Prokuratury lub na Policji fakt sfałszowania dokumentu. Czeka nas zapewne, także proces cywilny, podczas którego musimy udowodnić, że to nie my sporządziliśmy dokument lub podpis. Powinniśmy w takim przypadku wystąpić o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego w zakresie badania dokumentów i pismoznastwa. Na potrzebę przeprowadzenia badania przez biegłego będziemy musieli zapewne oddać próbki własnego pisma do analizy. Jeżeli sprawa dotyczyła by dokumentu rzekomo podpisanego lub sporządzonego przez naszego nieżyjącego krewnego można posiłkować się sporządzanymi odręcznie przez niego dokumentami. Tylko opinia biegłego z tej dziedziny jest w stanie jednoznacznie i bezspornie stwierdzić czy to my sporządziliśmy dany dokument lub podpis.

5. Co zrobić gdy ktoś spamuje twoją skrzynkę pocztową.

Kto nigdy nie otrzymał maila z propozycją powiększenia intymnej części ciała, niech pierwszy rzuci myszką! Operatorzy prowadzący konta pocztowe, jak i sami klienci stosują różnego rodzaju filtry, ale poza tym istnieje także ochrona prawna. Zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną przesyłanie za pomocą poczty elektronicznej niezamówionej informacji handlowej w internecie skierowanej do oznaczonego odbiorcy będącego osobą fizyczną jest nielegalne. Należy więc uważnie czytać regulaminy i zaznaczać bądź odznaczać odpowiednie zapisy.

Pamiętajmy, że to my sami musimy złożyć wniosek o ściganie w Policji lub Prokuraturze. Aby uznać, że informacja handlowa jest niezamówiona, musi być ona otrzymywana przez adresata bez wyrażonej przez niego zgody na otrzymywanie takiej informacji. Spam może również być uznany za reklamę uciążliwą i narzucaną odbiorcom wbrew ich woli. Niechciana informacja handlowa, według ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji może zatem stanowić istotną ingerencję w sferę prywatności klienta poprzez nadużywanie technicznych środków przekazu informacji.

Należy pamiętać, że możemy sprawę zgłosić również do UOKIK-u, gdyż w przypadku, gdy spamowanie jest na dużą skalę, będzie to stanowiło czyn nieuczciwej konkurencji, który jest zagrożony karą pieniężną w wysokości nie większej niż 10 proc. przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary. Nałożenie kary odbywa się w toku postępowania administracyjnego prowadzonego przez UOKiK.

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *