justice-law-case-hearing-159832 (1)

5 rzeczy które musisz wiedzieć o korespondencji z sądu

Korespondencja z sądu, prokuratury, urzędu skarbowego czy policji nie należy do najbardziej pożądanych wiadomości w skrzynce pocztowej. Nie ma się jednak czego bać, o ile będziemy pamiętali o kilku ważnych kwestiach.

1. „Jak nie odbiorę awiza z sądu, to wszystko będzie dobrze”

Większość z nas z pewną dozą niepewności otwiera koperty, inni zaś profilaktycznie postanawiają żadnych listów z urzędów nie odbierać. Dlatego też na pozostawione awiza nie reagują i otrzymane powiadomienia najzwyczajniej wyrzucają. Trwają przy tym w przekonaniu, że pozwoli im to pozostać poza kręgiem zainteresowań organów ścigania czy innych państwowych podmiotów i nigdy oficjalnie nie zostaną o niczym powiadomieni, ani tym bardziej wezwani na przykład na przesłuchanie. Jest to jednak złudne przeświadczenie, które może skutkować poważnymi i trudnymi do odwrócenia konsekwencjami.

By przeciwdziałać takim nieuczciwym zachowaniom – które nadużywane mogłyby przecież sparaliżować kontakt państwa z obywatelem – stworzono kostrukcję doręczenia zastępczego poprzez „podwójną awizację”.

Mechanizm jest prosty:

  1. list jest nadany pod prawidłowy adres,
  2. listonosz dwukrotnie podejmie próbę zostawienia korespondencji, zostawiając tzw. “awizo” i wyznaczając każdorazowo termin 7 dni na zgłoszenie się po przesyłkę na poczcie,
  3. po upływie łącznie 14 dni przyjmuje się, że adresat zapoznał się z wysłaną wiadomością. Informacja o podjętej próbie musi być umieszczona w skrzynce pocztowej, w drzwiach czy innym widocznym miejscu przy wejściu na posesję.

WAŻNE!

Niezależnie od tego, czy ktoś odebrał list i zapoznał się z treścią pisma, czy też zignorował oba awiza, dla nadawcy – np. sądu – będzie to miało ten sam skutek i po upływie 14 dni zostanie uznane za prawidłowe doręczenie. Czyli tak jakby przeczytał korespondencję. Lepiej więc odebrać – choćby ostatniego dnia – bo skutek i tak będzie ten sam, a przynajmniej będzie znany powód wysłania listu.

Można spotkać się z tłumaczeniem, że „przecież ja nie popełniłem żadnego przestępstwa i nie mam żadnej sprawy w sądzie, więc niemożliwe jest, żeby ktokolwiek coś ode mnie chciał”. Tymczasem korespondencja z sądu może zawierać wezwanie do stawienia się w charakterze świadka w sprawie innej osoby (nawet nam nieznanej, jeżeli ktoś uznał, że np. z racji wykonywanego zawodu czy po prostu obecności w określonym miejscu i czasie możemy mieć wiedzę na temat dla niego ważny), ale może być to również informacja o sprawie, w której to my będziemy stroną – czy to karnej (np. wezwanie do stawienia się na komendzie policji w charakterze podejrzanego), czy cywilnej (np. nadesłany pozew o zapłatę). Jako że wszelka oficjalna korespondencja jest wysyłana „za potwierdzeniem odbioru”, to nadawca wie, kiedy odebraliśmy list. Odebranej wiadomości nie można ignorować, gdyż często wymaga ona od nas działania. Od tej daty mogą zacząć „biec terminy”, czyli rozpocznie się okres na złożenie przez nas odpowiedzi na odebrane pismo. Dlatego tak ważne jest, by wszelkie urzędowe listy odbierać, uważnie czytać ich treść, jak również by każdej zmianie adresu korespondencyjnego informować sądy i urzędy, od których spodziewamy się zawiadomień.

PRZYKŁAD

Jeżeli zignorujemy odebranie nakazu zapłaty (wyroku zapadłego w sprawie cywilnej o zapłatę, który może być wydany bez udziału dłużnika), to o fakcie przeprowadzenia takiego postępowania i jego negatywnym dla nas wyniku dowiemy się dopiero widząc zablokowany rachunek bankowy.

SPRAWDŹ PRZESYŁKĘ

Informacje o konkretnej przesyłce możesz sprawdzić tutaj, podając kilkunastucyfrowy numer znajdujący się na awizo (i na kopercie). Możesz poznać np. datę wysłania pisma i miejsce jego nadania.

A co dzieje się z nieodebraną przesyłką? Wróci do nadawcy z adnotacją na kopercie o dwukrotnym awizowaniu. Sąd uzna, że miałeś okazje zapoznać się z treścią wiadomości, nie skorzystałeś z tego, i teraz to ty będziesz musiał wykazywać, że np. listonosz wcale nie zostawił awiza, byłeś poza granicami kraju albo przebywałeś w szpitalu czy też przeprowadziłeś się pod inny adres. Wtedy możesz złożyć tzw. „wniosek o przywrócenie terminu”, w którym opiszesz okoliczności, dla których nie mogłeś w wyznaczonym przez sąd terminie spełnić żądania np. sporządzenia pisma procesowego, a jednocześnie razem z tym wnioskiem ich dopełniasz (czyli wysyłasz zarówno wniosek o przywrócenie terminu, jak i zaległe pismo, np. sprzeciw od nakazu zapłaty). Wtedy pozostaje mieć nadzieję, że sąd uwzględni taki wniosek.

DOBRA RADA!

Zaraz po odebraniu pisma napisz na kopercie lub na samym dokumentę datę odebrania przesyłki – od tego dnia „biegną terminy”, a przypomnienie sobie po tygodniu, czy to była środa czy może czwartek, nie zawsze jest proste.

JAK LICZYĆ TERMINY?

Na marginesie można zaznaczyć, że terminy liczy się od następnego dnia, czyli jeżeli dostaliśmy pismo w poniedziałek, to odpowiedzieć musimy najpóźniej w kolejny poniedziałek – albo składając pismo osobiście w sądzie czy urzędzie, albo wysyłając je za pośrednictwem Poczty Polskiej do godz. 23:59 tego dnia. Dobrze zachować kopię pisma dla siebie, a listy wysyłać zawsze za potwierdzeniem nadania.

Jeżeli jednak ktoś postanowi celowo i permanentnie unikać korespondencji – czy to nie odbierając awiza, czy odmawiając listonoszowi przyjęcia listu – to istnieją prawne możliwości, by temu przeciwdziałać. W pierwszej kolejności wezwanie do stawiennictwa może mu zostać doręczone osobiście w miejscu zamieszkania za pośrednictwem policji, możliwe jest też nałożenie na niezdyscyplinowanego delikwenta kary grzywny w wysokości do 500 zł za niestawiennictwo w sądzie czy wręcz przymusowe doprowadzenia danej osoby na termin rozprawy w asyście policji.

KTO MOŻE ODEBRAĆ KORESPONDENCJĘ Z POCZTY?

Przy okazji warto podkreślić, że list polecony może zostać doręczony w miejscu zamieszkania każdej dorosłej osobie – nie tylko członkowi rodziny – o ile zobowiąże się, że przekaże list adresatowi. Inaczej sytuacja wygląda w samym budynku poczty – tam, aby odebrać przesyłkę w czyimś imieniu (nawet członka rodziny) potrzebujemy pełnomocnictwa pocztowego (druki dostępne w siedzibach poczty i pod tym adresem lub zwykłego, pisemnego pełnomocnictwa (wskazujemy w nim kto kogo upoważnia do odbioru korespondencji, podając dane takie jak imię, nazwisko, nr PESEL, nr dowodu osobistego każdej z osób, dodatkowo umieszczamy datę i własnoręczny podpis).

KONIECZNE INFORMOWANIE O ZMIANIE DANYCH!

Jeśli bierzesz udział w jakimkolwiek postępowaniu przed urzędem, policją, prokuraturą czy sądem, pamiętaj o obowiązkowym poinformowaniu ich o zmianie adresu korespondencyjnego, jeżeli zmienisz miejsce zamieszkania. W przeciwnym razie pisma będą kierowane na adres znany urzędowi wcześniej i mogą zostać uznane za skutecznie doręczone poprzez „podwójną awizację”.

2. „Dostałem list z sądu w Lublinie, a nigdy nie wyjeżdżałem z rodzinnego Mielna, to musi być pomyłka”

Wiele emocji może wywołać korespondencja z tzw. sądu elektronicznego, który prowadzi Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie VI Wydział Cywilny w Lublinie. Jest to instytucja służąca przyśpieszeniu procesów o zapłatę zobowiązań pieniężnych, a postępowanie odbywa się głównie drogą elektroniczną – stąd jego krótsza nazwa to e-sąd. Jako że jest to jedyny sąd w Polsce, który prowadzi takie postępowania, to swoim zasięgiem obejmuje każdego potencjalnego dłużnika, a tym samym cały kraj. Więc nawet jeśli ktoś nigdy nie był w Lublinie ani nie prowadził tam działalności gospodarczej, to może otrzymać taką korespondencję.

Instytucja ta cieszy się rosnącą popularnością, co wynika z uproszczonej procedury i niższych kosztów niż standardowe postępowania. Dokumenty można wysłać z domowego komputera w formie elektronicznej, a samo postępowanie odbędzie się bez udziału stron. O ile dla powoda (czyli osoby inicjującej postępowanie) jest to ułatwienie, tak konsekwencją jest to, że dłużnik (czyli pozwany) o samym fakcie prowadzenia postępowania dowie się dopiero po wydaniu nakazu zapłaty. Otrzymując korespondencję z nakazem zapłaty otrzyma również szereg pouczeń, w tym najważniejsze, że w ciągu 14 dni przysługuje prawo do złożenia sprzeciwu od wydanego nakazu zapłaty. Jeżeli nie zgadzamy się z obowiązkiem zapłaty (chociażby dlatego, że nigdy nie zawarliśmy umowy z takim podmiotem, żądana kwota jest nienależna, nieprawidłowej wysokości, została w przeszłości zapłacona, albo dotyczy przedawnionych już roszczeń), to koniecznie wnieśmy pismo zatytułowane „sprzeciw od nakazu zapłaty”. Spowoduje to anulowanie nakazu zapłaty i skieruje postępowanie na normalną drogę postępowania, a sprawę rozpozna zwyczajny sąd, najczęściej według naszego miejsca zamieszkania. Może się też zdarzyć, że powód nie dopełni wszystkich formalności wymaganych przez „normalnym” sądem i postępowanie zostanie umorzone, co zakończy całą sprawę.

KONSEKWENCJE NIEAKTUALNEGO ADRESU

Jeżeli powód (czyli osoba, która domaga się od nas zapłaty) wskaże nasz nieaktualny adres, to nakaz zapłaty zostanie tam wysłany i poprzez tzw. zastępcze doręczenie (czyli podwójne pozostawienie awizo przez listonosza) sąd uzna, iż zapoznaliśmy się z jego treścią. Skoro zaś nie wnieśliśmy sprzeciwu w terminie, sąd uzna, że zgadzamy się z obowiązkiem zapłaty. Tak samo, jeżeli nasz adres co prawda będzie dobry, ale nie odbierzemy listu poleconego z e-sądu. Wtedy o tym, że takowe postępowanie w ogóle się toczyło i że zakończyło się dla nas niekorzystnie, możemy dowiedzieć się dopiero z zajęcia rachunku bankowego przez komornika. Będzie to wymagało od nas zareagowania i podjęcia stosownych kroków prawnych. Dlatego jeśli ważne jest nie tylko regularne sprawdzanie skrzynki pocztowej, ale i dodatkowo jeśli prowadzimy działalność gospodarczą to uaktualniania danych adresowych zawartych w publicznych rejestrach jak KRS czy CEIDG.

NIE ZNAM TEJ FIRMY

Kolejna kwestia, która może budzić zdziwienie, to dane osobowe powoda – mogą one brzmieć dla nas zupełnie obco, czy wręcz egzotycznie. Wynika to z tego, że z postępowania elektronicznego powszechnie korzystają duże firmy (np. fundusze sekurytyzacyjne), zajmujące się skupowaniem roszczeń od innych firm, np. od operatorów telefonicznych. Powinniśmy w takiej sytuacji sprawdzić, czy w dokumentach sprawy na pewno znajduje się dowód transakcji w postaci np. umowy cesji z podanymi dokładnymi danymi naszymi i konkretnej wierzytelności. Jeżeli nie (w ogóle nie ma umowy, umowa nas nie dotyczy, brak jest załączników), to jest to argument za oddaleniem powództwa. Jeśli sąd go uwzględni, sprawa się zakończy korzystnie dla nas.

3. Czym jest „sygn. akt” na kopercie i w pismach z sądu?

Każda sprawa jaka trafia do sądu zostaje zarejestrowana i nadawany jest jej specjalny znak, czyli sygnatura akt – w skrócie sygn. akt.

Przykładowo wygląda on: III K 38416. Co można z niego wyczytać? Pierwsze cyfry oznaczają numer wydziału – tu jest to trzeci wydział. K to symbol wydziału karnego. Dalej jest numer sprawy w rozumieniu kolejności wpływu. Ostatnia liczba to rok zarejestrowania – tu 2016. Ten numer jest najważniejszy i to nim – a nie np. swoim nazwiskiem – należy posługiwać się w kontakcie z sądem.

Istnieje wiele różnych oznaczeń spraw, np.:

  • W – dla spraw wykroczeniowych,
  • Ks – dla spraw o przestępstwa i wykroczenia skarbowe,
  • Ka – dla spraw, w których wniesiono apelacje od wyroków sądów rejonowych,
  • Kz – dla spraw, w których wniesiono zażalenia na postanowienia sądów rejonowych,
  • Ko – m. in. wznowienie postępowania, ułaskawienie, odszkodowanie za niesłuszne skazanie,
  • Kp – w szczególności dla oznaczenia czynności związanych ze stosowaniem środków zapobiegawczych,
  • Kow – m .in. przerwa w odbywaniu kary pozbawienia wolności, udzielenie i odwołanie warunkowego przedterminowego zwolnienia.
  • C – dla spraw cywilnych
  • Ca – dla spraw przedstawionych z apelacjami od orzeczeń sądów rejonowych,
  • Ns – dla spraw cywilnych rozpoznawanych w trybie postępowania nieprocesowego, np. spadkowych
  • Npw – dla spraw w postępowaniu w sprawach nieletnich
  • Nc – dla spraw wszczętych przed tym sądem w postępowaniu nakazowym i upominawczym;
  • Nc-e – dla spraw wszczętych w Elektronicznym Postępowaniu Upominawczym
  • P – dla spraw z zakresu prawa pracy
  • U – dla spraw z zakresu ubezpieczeń społecznych
  • RC, Rns, Nsm – sprawy z zakresu prawa rodzinnego i opiekuńczego
  • GC, GNc – dla spraw gospodarczych
  • Ds – dla spraw prowadzonych w prokuraturach
  • RSD – dla śledztw i dochodzeń prowadzonych w jednostcach Policji
  • KMS, KM I KMP – dla spraw prowadzonych przez komorników

W sygnaturach nie jest ukryty przedmiot postępowania, nie można się dowiedzieć na ich podstawie niczego więcej niż to, czy jest to sprawa karna, cywilna, etc. i w jakim roku została zarejestrowana. Więcej informacji można uzyskać w biurach obsługi interesanta (BOI), które funkcjonują w większości dużych sądów, ewentualnie bezpośrednio w wydziałach. Numery kontaktowe znajdują się na stronach internetowych sądów. Dzwoniąc należy się przedstawić i podać właśnie ową sygnaturę sprawy.

4. Czym są odpisy?

Odpis to nic innego jak dodatkowy egzemplarz oryginalnego pisma, który trafia do pozostałych osób biorących udział w postępowaniu, czyli stron. Oryginał jest dla sądu, dla wysyłającego jest kopia, a odpisy są właśnie dla innych osób. Najłatwiej więc wydrukować i podpisać tyle egzemplarzy, ile stron występuje w sprawie.

Drugie zastosowanie terminu odpis to duplikat wyroku albo postanowienia, który może zostać wydany stronie. Sąd orzekając wydaje konkretne rozstrzygnięcie, ale co do zasady dokument zawierający jego treść zostaje w aktach sprawy. Jeżeli wyrok dopiero co zapadł to mamy prawo do złożenia wniosku o sporządzenie jego uzasadnienia. Jeżeli zaś minął już jakiś czas od wyrokowania, to żeby uzyskać swój egzemplarz należy złożyć wniosek o doręczenie odpisu np. wyroku z dnia 1 kwietnia 2016 roku (wraz z uzasadnieniem, jeżeli było sporządzone) i o wysłanie go na nasz adres. W obu przypadkach posługujemy się sygnaturą sprawy, żeby było wiadomo, o jaką sprawę chodzi. W postępowaniu cywilnym należy zapłacić 6 zł za każdą stronę, w postępowaniu karnym orzeczenia otrzymamy co do zasady bezpłatnie.

5. Czemu sąd mnie wzywa do uzupełnienia jakiś braków, skoro wszystko zrobiłem dobrze?

Zdarza się, że wysłane przez nas pismo do sądu nie będzie kompletne, albo sąd uzna, że takie nie jest. Wtedy otrzymamy z sądu tzw. „wezwanie do uzupełnienia braków” – jest to zarządzenie wydane w tym celu, by dopełnić prawidłowości czynności. Czego może to dotyczyć? Nieuiszczenia opłaty, niezłożenia podpisu, niedołączenia odpisów dla pozostałych stron, niewskazania w sposób precyzyjny strony pozwanej lub jej adresu, nieokreślenie wartości przedmiotu sporu, niewskazania adresów świadków i wiele innych. Sąd wskaże, czego dokładnie się domaga, poda również termin, do którego musimy odpowiedzieć i owe braki uzupełnić.

WAŻNE!

Odpisać trzeba nawet wtedy, gdy wydaje nam się, albo nawet gdy jesteśmy przekonani, że dany dokument już złożyliśmy do sprawy albo dokonaliśmy przelewu. Wtedy należy przywołać tę okoliczność i dowody na jej poparcie. Pismo do sądu najlepiej zatytułować „wykonanie wezwania do uiszczenia braków” i koniecznie podać sygnaturę sprawy oraz nasze dane.

Przepisy regulujące powyższe kwestie znajdziesz w kodeksie postępowania cywilnego, kodeksie postępowania administracyjnego, w ustawie prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, w kodeksie postępowania karnego oraz w ordynacji podatkowej. Aktualne wersje aktów prawnych znajdziesz zawsze na stronie Internetowego Systemu Aktów Prawnych.

One Response

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *