pexels-photo-910332

5 prawnych mitów, w które na pewno wierzysz

Czy ze zgłoszeniem zaginięcia dziecka muszę czekać dwa dni? Czy perfekcyjne opanowanie technik krav magi oznacza dla mnie surowszy wyrok za bójkę? I czy policjant kupi wytłumaczenie promili we krwi płynem do płukania ust? Zachęcamy do zapoznania się z popularnymi mitami prawnymi!

1. „Zaginięcie osoby można zgłosić dopiero po upływie 48 godzin”

  • Chciałabym zgłosić zaginięcie córki.
  • A kiedy to się stało?
  • Wczoraj.
  • Aaa, to za wcześnie, proszę poczekać, bo musi minąć minimum 48 godzin.

Taki dialog można usłyszeć w serialu kryminalnym czy znaleźć na kartach powieści detektywistycznej, a jego konsekwencją jest bezradność najbliższych i brak wiary w organy ścigania. Takie zasady obowiązują w coraz mniejszej liczbie państw (np. w regulacjach większości stanów USA odchodzi się od tego ograniczenia uważając je za potencjalnie niebezpieczne dla zaginionego), z całą pewnością nie ma ich w Polsce. Policja ma obowiązek przyjąć każde zgłoszenie zaginięcia, niezależnie od tego, ile czasu minęło od ostatniego kontaktu z daną osobą.

Oczywiście, jeżeli jest to tylko kilka czy kilkanaście godzin, policja może przypuszczać, że to nie zaginięcie, a inne okoliczności spowodowały tymczasową nieobecność, jak chociażby wyjazd bez uprzedniego poinformowania. Jeżeli jednak istnieją powody by sądzić, że mogło stać się coś złego,w szczególności, gdy jest to ktoś narażony na szczególne ryzyko, jak dziecko, osoba starsza, chora czy niesamodzielna, bezwzględnie należy zawiadomić o tym policję i domagać się podjęcia działań.

OBALAMY MIT!
Zgłoszenie zaginięcia osoby można zgłosić w każdym czasie, nie trzeba czekać 48 godzin.

2. „Mam czarny pas w sztukach walki, to tak jakbym posługiwał się niebezpiecznym narzędziem”

Mogłeś spotkać się z terminem „szczególnie niebezpiecznego narzędzia”. Najczęściej pada ono w komunikatach medialnych dotyczących bójki, pobicia czy rozboju, jako element wyposażenia grupy. Jest to poważniejsze przestępstwo niż zwykła bójka czy pobicie, gdzie używana jest głównie siła własnego ciała albo przedmioty, które niekoniecznie muszą spowodować rozległe obrażenia. W języku prawnym użycie takiego niebezpieczonego narzędzia jest tzw. „typem kwalifikowanym” danego przestępstwa, czyli jego surowsza wersja, zagrożonym dotkliwszą karą. Użycie plastikowej butelki żeby zadać komuś cios niewątpliwie nie będzie niebezpiecznym narzędziem, ale już sięgnięcie po szklaną flaszkę i rozbicie jej na głowie przeciwnika, a następnie zadawanie ciosów jej ostrym zakończeniem, może zostać zakwalifikowane jako typ kwalifikowany pobicia.

Nie istnieje jedna lista niebezpiecznych narzędzi, a prokuratorzy i sądy każdorazowo sami ustalają, czy w konkretnej sprawie można zakwalifikować określony przedmiot. Powszechnie przyjmuje się, że niebezpiecznym narzędziem jest broń palna, broń biała (noże), pałki (teleskopowe, tonfy), kij bejsbolowy, rozbita butelka (tzw. tulipan), młotek, ale też np. płyta chodnikowa.

Wśród niektórych osób uprawiających sztuki walki panuje przekonanie, że posiadanie np. czarnego pasa w sztukach walki zostanie uznane jako owo „niebezpieczne narzędzie”. Rozumowanie to opiera się zapewne na teorii, że skoro normalna siła ludzkiego ciała to „zwykła” bójka, to wyuczone ruchy czy chwyty będą już wyższą szkołą jazdy, która tym samym może wyrządzić większą szkodę. Oczywiście nie stoi za tym żadne prawne uzasadnienie.

OBALAMY MIT!
Posiadanie czarnego pasa czy przeszkolenie w sztukach walki samo w sobie nigdy nie będzie potraktowane jako posługiwanie się niebezpiecznym narzędziem

3. „Zakłócanie spokoju jest karane tylko po 22:00”

Twoi sąsiedzi uwielbiają oglądać filmy wojenne w wersji dolby surround 5.1? A może wolą kino akcji, oczywiście na pełny regulator? Nie pogardzą nagraniem koncertu ich ulubionego zespołu heavy metalowego? I jak na złość swoje hobby realizują w ciągu dnia, tak by nie przekroczyć granicy ciszy nocnej, a Ty jesteś bezradny bo po 22 ściszają dźwięk i są spokojni? Śpieszymy z pomocą: możesz działać!

Powszechnie utarło się, że cisza nocna to czas od godziny 22:00 do 06:00. Faktycznie, taki okres występuje jako czas odpoczynku nocnego np. w regulaminach wspólnot mieszkaniowych, hoteli, pensjonatów. W tym przedziale czasowym za huczne imprezy możemy spodziewać się reakcji uprawnionych osób, najczęściej ochrony, straży miejskiej. Zapewne z tego powodu utarło się przekonanie, że jedynie hałasowanie po godzinie 22:00 podlega sankcjom karnym. Jest to błędny pogląd – mamy prawo do spokoju o każdej godzinie. Dlatego jeżeli sąsiad czy to krzykiem, śpiewem czy tańcami uniemożliwia nam komfortowe funkcjonowanie, nie bójmy się zawalczyć o swoje prawa. Najprościej jest zadzwonić na straż miejską i poinformować pod jakim adresem dochodzi do zachowań naruszających ogólnie przyjęte normy. Jeśli znajdujemy się na osiedlu strzeżonym lub w innym miejscu, gdzie funkcjonuje ochrona – możemy w pierwszej kolejności zwrócić się do nich, by podjęli interwencje. Nie mamy jednocześnie obowiązku podawania swoich danych personalnych ani lokalu, w którym się znajdujemy. Inaczej będzie, jeżeli zadzwonimy na Straż Miejską – tam poproszą nas o podanie personaliów i należy to zrobić.

OBALAMY MIT!
Zakłócanie spokoju możliwe jest niezależne od pory dnia czy nocy, zawsze możesz je zgłosić.

4. Jestem chory, mam cukrzycę i jadłem po drodze kilka jabłek, to stąd te promile, panie władzo!

Porad na szybkie wytrzeźwienie albo przynajmniej oszukanie alkomatu jest wiele. Mocna kawa i zimny prysznic mają pomóc stanąć na nogi, a czekoladki z alkoholem, płyn do płukania ust albo duże ilości jabłek być wytłumaczeniem podczas ewentualnej kontroli drogowej. Wersja z płynem do płukania ust upadnie podczas drugiego badania, które przeprowadza się po upływie 15 minut. Gdyby bowiem nasze tłumaczenie miało być prawdziwe, to urządzenie pokazałoby 0,00. Tymczasem niemożliwy byłby tak szybki spadek promili, które krążą we krwi na skutek wypicia trunków wysokoskokowych. Jeżeli zaś chodzi o jabłka, to przy średnich ilościach cukru w jabłkach i kwasów trawiennych w żołądku należałoby na raz zjeść… 20 kilogramów jabłek, które musiałby zacząć fermentować. Podobnie sytuacja ma się z czekoladkami z alkoholem, których musielibyśmy zjeść hurtowe ilości.

WAŻNE!
Polskie prawo rozróżnia kierowanie w stanie po użyciu alkoholu oraz w stanie nietrzeźwości. Stan po użyciu alkoholu to 0,2 – 0,5‰ promili we krwi lub od 0,1 do 0,25 mg w 1 dm wydychanego powietrza. Kto w takim stanie kieruje pojazdem, popełnia wykroczenie zagrożone karę aresztu, grzywną do 5000 zł i czasowym zatrzymaniem prawa jazdy. Sąd orzeka zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych w miesiącach lub latach, na okres od 6 miesięcy do 3 lat, a czas ten biegnie od zwrotu dokumentu prawa jazdy. Dodatkowo grozi nałożenie 10 punktów karnych i powtórny egzamin na prawo jazdy.

Z kolei stan nietrzeźwości to powyżej 0,5‰ lub obecności w wydychanym powietrzu od 0,1 mg do 0,25 mg alkoholu w 1 dm3. W takim wypadku sąd może orzec karę grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2. Oprócz tego sąd obowiązkowo zakaże prowadzenia pojazdów mechanicznych (wszystkich albo wybranych) na okres od 1 roku do lat 10. Jeśli kierując pojazdem w stanie nietrzeźwości sprawca spowodował wypadek, w którym były ofiary, sąd może orzec dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Wzrasta wtedy też górna granica pozbawienia wolności – aż do 12 lat. Oprócz tego sąd orzeka również świadczenie pieniężne na rzecz instytucji lub organizacji społecznej zajmujących się pomocą ofiarom wypadków drogowych. Kierujący zaś otrzyma 10 punktów karnych.

OBALAMY MIT!
Ani jabłka, ani czekoladki z alkoholem, ani płyn do płukania ust nie pomogą w konfrontacji z alkomatem.

5. „Poniżej 18 roku życia jestem bezkarny”

Co grozi za jazdę bez prawka w wieku 16 lat? Co jeśli zatrzyma mnie policja, a będę miał przy sobie 1 gram trawki? Moja dziewczyna ma 15 lat, czy mogę z nią pójść do łóżka? Co jeśli straż miejska złapie mnie na piciu alkoholu w miejscu publicznym? Czy mogę bezkarnie zamawiać rzeczy przez internet i za nie nie płacić? To tylko niektóre z wielu pytań, które trapią młodych, a na wszystkie postaramy się odpowiedzieć jak najprościej, by rozwiać wszelkie wątpliwości.

Granica 18 lat jest dla wielu niczym brama do dorosłości. Z perspektywy nastolatka kojarzy się z wiekiem, od którego będzie mógł nabywać alkohol i stanie się odpowiedzialny za swoje zachowania. W drugą stronę myślenie nierzadko wygląda tak, że dopóki ma się naście lat, to takie zagadnienia jak odpowiedzialność karna czy cywilna w ogóle nie istnieją. Tymczasem nie do końca tak to wygląda.

Punktem wyjścia jest rozdzielenie odpowiedzialności cywilnej od karnej. Cywilna powinna Ci się kojarzyć z naprawieniem szkody, odszkodowaniem czy zadośćuczynieniem, zaś karna z grzywną, karą ograniczenia wolności czy karą pozbawienia wolności. Odpowiedzialność cywilna ma postać wyłącznie majątkową, a odpowiedzialność karna i postać majątkową i osobistą – istnieje bowiem możliwość wymierzenia kary pozbawienia wolności i dodatkowo kary grzywny. Postępowanie cywilne zazwyczaj inicjują same osoby zainteresowane konkretnym sporem, zaś sprawy karne są najczęściej wszczynane „z urzędu”, czyli niezależnie od woli stron.

ODPOWIEDZIALNOŚĆ CYWILNA

Zacznijmy od cywilnej, która rozróżnia osoby poniżej 13 roku życia, między 13 a 18 rokiem życia, i powyżej 18 roku życia. Przyjmuje się, że pierwsza grupa nie jest w stanie zrozumieć w pełni swojego zachowania i należycie nim pokierować, więc to na ich opiekunach ciąży odpowiedzialność za zachowania. Opiekunach rozumianych szeroko – zarówno rodzicach, ale też dalszej rodzinie czy nawet osobom obcym, jeżeli w danej chwili to oni sprawowali nad nimi opiekę – tak jak niania, nauczyciel, wychowawca na kolonii. Jeżeli 12-latek rozbije piłką szybę w szkole, to jego rodzice będą musieli za nią zapłacić. Jeżeli to samo zdarzy się na wakacjach u dziadków, to oni będą odpowiedzialni.

A jeśli 13-latek zrobi to samo? Zgodnie z prawem jest on osobą dojrzałą na tyle, że może ponieść winę. Można wykazywać, że ów chłopak w trakcie zdarzenia nie osiągnął on jeszcze odpowiedniego stopnia rozwoju intelektualnego, które pozwoliło by mu na ocenę skutków zachowań polegających na kopnięciu w piłkę w kieerunku pobliskiego domu. Jeżeli sprawa znajdzie się w sądzie, to będzie on oceniał stopień winy sprawcy oraz jego zachowanie się, a przede wszystkim zakres jego świadomości co do rozmiarów skutków czynu.

ODPOWIEDZIALNOŚĆ KARNA

A co z odpowiedzialnością karną, która sama w sobie już brzmi strasznie? Tu podział na grupy wiekowe kształtuje się jeszcze inaczej. Zasadą jest, że odpowiedzialność karną ponosi osoba, która ukończyła 17 rok życia. W wyjątkowych przypadkach już od ukończenia 15 roku życia można domagać się, by ktoś „był sądzony jak dorosły”, czyli by również odpowiadał na podstawie kodeksu karnego – ale to dotyczy wyłącznie najpoważniejszych zbrodni jak zabójstwo czy zgwałcenie zbiorowe.

Osoby poniżej 13 roku życia mogą spać spokojnie, gdyż podobnie jak na gruncie prawa cywilnego nie ponoszą odpowiedzialności – są zbyt młode, by móc przypisać im winę, a tego wymagają reguły prawa karnego. Jeżeli jednak popełnią czyn niezgodny z prawem albo przejawiają objawy demoralizacji – to wtedy Sąd może dać im upomnienie, zobowiązać ich np. do podjęcia nauki lub naprawienia wyrządzonej szkody, przeproszenia pokrzywdzonego, zaniechania zażywania alkoholu lub środków odużających, albo nałożyć nadzór rodziców lub kuratora.

Co w takim razie z osobami między 13 a 17 rokiem życia? Prowadzi się w stosunku do nich tzw. postępowania w sprawach nieletnich, których celem jest nie ukaranie, a prawidłowe uksztatowanie psychiki młodej osoby, poddanie jej działaniom o charakterze wychowawczym i terapeutycznym. Jeżeli 14 latek zostanie przyłapany na wagarach, to oprócz rozmowy z wychowawcą nie będą wobec niego wyciągnięte konsekwencje karne. Jeżeli będzie regularnie opuszczał zajęcia, to oprócz wezwania go z rodzicami „na dywanik” do dyrektora, może spodziewać się wszczęcia postępowania w sprawie nieletnich o demoralizację. Jeżeli zaś ukradnie koledze telefon, to również zostanie wszczęte postępowanie, ale dlatego że popełnił czyn karalny. Te dwie sytuacje – demoralizacja i popełnienie czynu karalnego – to przesłanki, które pozwalają na prowadzenie postępowania wobec osób między 13 a 17 rokiem życia.

Oczywiście osoby w tak młodym wieku nie mogą trafić ani do aresztu, ani do więzienia. Zostaną przesłuchane na policji, o sytuacji zostaną zawiadomieni ich rodzice. Konsekwencje mogą być bardzo różne, w zależności od rodzaju naruszonego prawa i okoliczności. Najłagodniejsze to wymienione wyżej środki wychowawcze. Ale możliwe jest też umieszczenie takiej osoby w zakładzie poprawczym, gdy przejawia wysoką demoralizację, czyn jakiego dokonał był poważny, a inne środki mogłyby nie wystarczyć.

Czy zatem dopiero ukończenie 18 roku życia to pełna odpowiedzialność? Otóż nie, w świetle prawa karnego dorosłym stajesz się już w dniu 17 urodzin – od tego momentu sąd będzie stosował przepisy kodeksu karnego. Do pełnoletności sąd zamiast kary może jednak zastosować środki wychowawcze, lecznicze albo poprawcze przewidziane dla nieletnich, jeżeli okoliczności dotyczące sprawy i sprawcy mu na to pozwolą.

WAŻNE!
Przepisy karne znajdują się nie tylko w kodeksie karnym – jest szereg ustaw, które kreują dodatkowe przestępstwa, jak np. ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii.

OBALAMY MIT!
Obalamy mit: odpowiedzialność karną ponosisz od 17 roku życia, ale już wcześniej mogą Cię spotkać konsekwencje prawne

Zostaw komentarz